Stereotyp, czy po prostu komunał mówiący o uczciwości zagranicznych kontrahentów nierzadko mija się z prawdą, dlatego regułą powinno się stać skrupulatne sprawdzenie ich wiarygodności przy każdej transakcji. Coraz częściej zdarzają się przypadki opóźniania płatności zobowiązań, a zagraniczne firmy nagminnie płacą mniej niż polskie za te same produkty. Dochodzenie miarodajności swoich biznesowych partnerów za granicą powinno być zatem standardem.
Wielu polskich przedsiębiorców żyje w mylnym przeświadczeniu, że nie można liczyć na uczciwość i wiarygodność wśród swoich rodzimych partnerów biznesowych. Tymczasem, jak pokazują analizy przeprowadzone przez grupę Euler Hermes, średni okres przeterminowania płatności w Polsce wynosi 18 dni, co w porównaniu z Wielką Brytanią (28 dni) czy z Portugalią (38 dni) jest dobrym wynikiem.
Nie jest to jednak jedyny wskaźnik, który przemawia za solidnym sprawdzaniem swoich kontrahentów. Okazuje się, że Polska, jako jeden z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, jest szczególnie narażona na opóźnianie zapłaty za towary i usługi. Według Grzegorza Blachnio z grupy Euler Hermes, około 35 procent firm temporyzuje należności. Odsetek ten jest znacznie wyższy w stosunku do partnerów z Europy Wschodniej.
Takie obchodzenie się z polskimi przedsiębiorcami wynika głównie z nieudolności na etapie zawierania umowy i indolencji w kwestii windykacji należności. Istotną barierą i ograniczeniem jest nieznajomość języków obcych oraz ignorancja unijnych przepisów.
Aby zabezpieczyć się zatem przed nierzetelnością kontrahentów należy zamówić w wywiadowni raport na temat firmy lub wykorzystywać dane zawarte w ramach kredytu kupieckiego. Koszt wspomnianego raportu to kwota wahająca się od 170 do 500 złotych w zależności od strefy geograficznej, w której zarejestrowana jest firma kontrahenta. Marcin Gieros, kierownik ds. marketingu i sprzedaży InfoCredit, dodaje, że informacje o zagranicznych kontrahentach można pozyskiwać z firm, które działają lokalnie na danym rynku oraz z dostępnych nam źródeł takich jak na przykład własne bazy danych.
Aby uzyskać konkretne informacje o interesującej nas firmie wystarczy podać minimum danych wywiadowni (czyli nazwę oraz kraj rejestracji). Przemysław Stępień z wywiadowni Dun & Bradstreet dodaje, że oprócz raportu warto także przejrzeć także system ocen ratingowych, który jest stosowany przy łączeniu usługi wywiadowni z kredytem kupieckim. Wykupienie polisy kredytu kupieckiego służy pozyskaniu dużej ilości informacji, dzięki której przedsiębiorca może z dużym prawdopodobieństwem oszacować ryzyko kontaktów z danym klientem oraz przyjrzeć się systemowi regulacji zobowiązań w danej firmie.
Ponadto okazuje się, że polskiemu przedsiębiorcy łatwiej o zweryfikowanie zagranicznego kontrahenta niż na odwrót, ponieważ w krajach Europy Zachodniej poziom monitorowania transakcji jest znacznie wyższy niż w Polsce. Firmom zagranicznym częściej bowiem niż polskim zależy na uzyskaniu kredytu kupieckiego, co mobilizuje je do dostarczania aktualnych danych finansowych o płynności.
Kolejną istotną zaletą ubezpieczenia kredytu kupieckiego jest możliwość odzyskania dużej części utraconych pieniędzy od towarzystwa ubezpieczeniowego w razie gdy ocena wiarygodności okaże się nietrafna.