W naszym kraju coraz popularniejsze jest handlowanie wierzytelnościami przy użyciu stron internetowych. Wystarczy mieć złotówkę długu, a wierzyciel może umieścić nasze dane w wirtualnym świecie. Jak podaje „Źycie Warszawy”, na niektórych stronach można znaleźć nazwisko, imię, adres i wysokość długu danej osoby.
Podanie tak wielu informacji osobowych w Internecie budzi zastrzeżenia Głównego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, który nie przyjmuje argumentacji właścicieli stron, że ich działania są legalne. W przyszłym tygodniu, po otrzymaniu opinii od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, Główny Inspektor podejmie decyzjeęczy nie uznać takie działania za złamanie prawa. Często osoby będące na liście nie wiedzą o tym, a ich faktyczny dług nie przekracza 2 złotych. Najbardziej popularnymi stronami handlujących wierzytelnościami są: www.rynek-dlugow.pl oraz www.handeldlugami.pl.
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

