– Rząd ściągnie dywidendę z PKO BP – zapowiedział szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak. Decyzja jednak w tej sprawie należy do walnego zgromadzenia akcjonariuszy.
– To nie jest żadna specjalna ekstrawagancja, że właściciel, który posiada jakąś firmę, chce od czasu do czasu mieć zyski z tej firmy. Raczej, powiedziałbym, anomalią jest niebranie dywidendy niż branie dywidendy – powiedział Nowak.
Zarząd spółki nie zaopiniował pozytywnie projektu uchwały o wypłacie dywidendy. – Myślę, że tam doszło do jakiejś różnicy zdań. Myślę, że też pan minister (Skarbu Państwa Aleksander) Grad będzie musiał tę sprawę wyjaśnić i rozstrzygnąć – mówił Nowak.
Zyski z dywidendy mają w części załatać dziurę budżetową. Pomysł popiera premier Donald Tusk oraz minister finansów Jacek Rostowski, zaś krytyka pada ze strony Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego i prezesa Narodowego Banku Polskiego Sławomira Skrzypka. Na dywidendę Zarząd PKO BP planuje przeznaczyć 2,88 mld zł czyli 99,96 proc. zysku.
Skarb Państwa posiada 51,24 proc. udziałów PKO BP.
PAP / tvp.info

