Tu jesteś: Gospodarka

Rynek energii elektrycznej coraz mniejszy

dodano: 12-06-2007 - Zofia Safteruk

Mimo rozwoju rynku energii elektrycznej w Polsce jest on coraz mniej korzystny dla odbiorców końcowych. Część z nich rezygnuje z tego dobrodziejstwa.

W sprawozdaniu ze swej działalności w roku 2006 Prezes Urzędu Regulacji Energetyki pisze, że w 2006 r. sprzedaż w segmencie odbiorców uprawnionych do korzystania z prawa wyboru sprzedawcy (TPA) zmalała o 35,7 proc.

Zmniejszyła się także liczba przedsiębiorstw wytwórczych prowadzących bezpośrednią sprzedaż odbiorcom TPA z czterech do trzech, a średnia cena energii wzrosła o 4,6 proc.

URE nie informuje o ilości sprzedanej energii za rok 2006. Wiadomo, że w 2005 spółki dystrybucyjne w ramach TPA dostarczyły 7 433 GWh, co stanowiło 7 proc. całkowitych dostaw do odbiorców końcowych. Dodatkowe 2 694 GWh (3 proc. całkowitych dostaw) stanowiła energia elektryczna zakupiona na warunkach rynkowych, tzn. po cenach negocjowanych od jednej ze spółek dystrybucyjnych przez przyłączonych do sieci tej spółki czterech odbiorców przemysłowych.

Operator sieci przesyłowej nie prowadzi działalności obrotowej. Więc dodatkowo należy uwzględnić ilość energii elektrycznej dostarczonej odbiorcom przyłączonych do sieci przesyłowej i nabywających energię od wybranych przez siebie sprzedawców w 2005 r., która wyniosła 2 106 GWh. W związku z tym można wyliczyć, iż całkowita ilość energii elektrycznej dostarczona w 2005 r. sieciami dystrybucyjnymi i przesyłową, sprzedana odbiorcom końcowym na warunkach rynkowych, wyniosła 12 233 GWh (11,4 proc. energii dostarczonej ogółem odbiorcom końcowym).

Powyższe dane obrazujące zmniejszanie się ilości energii sprzedawanej w ramach TPA w 2006 pokazują, że uwalnianie rynku energii nie przynosi żadnych efektów. Bariery w rozwoju tego rynku wielokrotnie już przedstawiał Urząd Regulacji Energetyki i Polski Komitet Energii Elektrycznej.

W oparciu o powyższe można przypuszczać, że zapowiadane na 1 lipca tego roku uwolnienie rynku energii nie polepszy sytuacji. Niektórzy przedstawiciele firm energetycznych i towarzystw branżowych spodziewają się, że w ciągu ok. roku-dwóch od chwili uwolnienia rynku zmienić może dostawcę ok. 5-10 proc. odbiorców energii. Wcześniejsze, bardziej pesymistyczne prognozy, wskazywały nawet na 20-30 proc. Mimo to doświadczenia polskiego rynku energii wskazują, że nawet te 5-10 proc jest o wiele za wysokie.

(Na podstawie: Bankier.pl)


Brak komentarzy

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...