Tu jesteś: Puls Rynku

Rynek: Komentarz poranny 13-04-2007

dodano: 13-04-2007 - Emil Szweda, Łukasz Wróbel

Dziś GUS poda informacje o inflacji w marcu. Większość obserwatorów zakłada wzrost cen o 2,4 proc. w ujęciu rocznym. Prezes NBP uważa, że to jednorazowy wyskok.

W wywiadzie publikowanym dziś przez "Dziennik" Sławomir Skrzypek, prezes Narodowego Banku Polskiego, powiedział, że NBP dysponuje już nową projekcją inflacji, która przewiduje wolniejszy wzrost cen, niż zakładano do tej pory. Z jego wypowiedzi wynika także iż jest on przeciwnikiem zacieśniania polityki pieniężnej w tej chwili. Jego statnowisko nie jest zaskoczeniem, jednak nie jest pewne, czy jego pogląd uzyska większość w Radzie Polityki Pieniężnej, która będzie obradować już za dwa tygodnie. Nawet jeśli dojdzie do podwyżki stóp, może to być jedyna podwyżka w najbliższych miesiącach.


SYTUACJA NA GPW
Czwartkowa sesja przyniosła spadek indeksu WIG o 1,5 proc., któremu towarzyszyły wysokie obroty, przekraczające 2,8 mld PLN. Nieco szybciej spadały indeksy małych i średnich firm (o ponad 2 proc.), lepiej presję sprzedających wytrzymał WIG20 (1 proc.). Inwestorzy obawiali się przede wszystkim reakcji giełd amerykańskich na ryzyko wzrostu inflacji w USA. Notowania w Stanach rozpoczęły się jednak od niewielkich spadków, przez co już pod koniec sesji u nas kupujący zaczęli osiągać przewagę, a w końcówce notowań straty nieco się zmniejszyły. Jeśli korekta miałaby się skończyć na tej jednej sesji, byłaby to oznaka siły rynku.


GIEŁDY ZAGRANICZNE
Wprawdzie notowania w USA rozpoczęły się od spadku wartości indeksów, ale inwestorzy bardzo szybko przeszli do ofensywy. Choć cały świat martwi się o stan gospodarki w Stanach, inwestorzy przy Wall Street konsekwentnie ignorują ryzyko. Dow Jones wzrósł o 0,55 proc., S&P o 0,6 proc., a Nasdaq o 0,85 proc.
W Brazylii indeks giełdowy zyskał 0,9 proc., w Argentynie 1,6 proc., a w Meksyku 1,1 proc.
Inwestorzy w Azji bardziej przejęli się informacjami o zagrożeniu stagflacją w USA. Nie pomogły też nieco słabsze od oczekiwanych wyniki Samsunga. Japoński Nikkei spadł o 1 proc., a koreański Kospi o 0,3 proc. Hang Seng spadł o 02,5 proc.
Shanghai Composite zyskał 0,8 proc.


OBSERWUJ AKCJE
PKN Orlen - w czwartek akcje koncernu paliwowego zyskały na wartości po raz drugi w tym tygodniu. Tym razem kurs zatrzymał się na poziomie 47,5 PLN i zanosi się na drugie podejście do ataku na opór z wysokości 48 PLN. W ubiegłym tygodniu bykom nie udało się sforsować tej granicy i akcje potaniały o 4,2 proc. Dwudziestodniowa średnia krocząca zadziałała jako wsparcie w okolicy 46 PLN za akcję. Po części wynikało to z wahań cen ropy naftowej, która obecnie znowu rośnie i może okazać się dodatkowym impulsem dla kupujących papiery PKN Orlen.
BZ WBK - sektor bankowy w ostatnich dniach stracił nieco zaufanie inwestorów, chociaż rosnący od sześciu tygodni kurs BZ WBK nie potwierdzał tej tezy. Spadek podczas czwartkowej sesji o 1,8 proc. był najsilniejszy od czasu korekty z lutego. Posiadaczy zmieniło blisko 250 tys. akcji, czyli prawie dwukrotnie więcej niż przeciętnie, a to oznacza, że przybywa chętnych do realizacji zysków. Najbliższe wsparcie wyznacza wierzchołek poprzedniego szczytu z 1 lutego znajdujący się na wysokości 272 PLN, ale spadek do ok. 260 PLN w ciągu kilku dni nie powinie być wielkim zaskoczeniem.


POINFORMOWALI PRZED SESJ©
Cersanit - uzyskał kredyt od Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju w wysokości 80,8 mln EUR, co odpowiada ok. 309,2 mln PLN. Pieniądze zostaną przeznaczone na budowę i uruchomienie fabryk ceramiki sanitarnej i płytek ceramicznych na Ukrainie.
Lena Lighting - prognozuje wzrost zysku netto w 2007r. do 12,5 mln , czyli o 44 proc. więcej w stosunku do roku ubiegłego.
NFI EMF - NFI Empik Media & Fashion zaciągnął w banku ABN Amro ostatnią transzę kredytu w wysokości 2 mln EUR.
BBI Development - Warszawska Wytwórnia Wódek Koneser posiada zgodę ministerstwa na sprzedaż nieruchomości spółce BBI Development.
Hoop - w ramach połączenia z Kofola Holding prezes Hoop sprzedał ponad 707 tys. akcji po 30 PLN za sztukę.
PBG - Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyraził zgodę na przejęcie kontroli nad Hydrobudową 9.
CSS - spółka zależna zaprojektuje dla Ministerstwa Obrony Narodowej i wdroży system awaryjnego hamowania samolotów za 9,5 mln PLN.


PROGNOZA GIEŁDOWA
Ponieważ wczoraj inwestorzy w Warszawie obawiali się spadku indeksów w Stanach, do których jednak nie doszło, należałoby dziś oczekiwać ruchu w drugą stronę, a więc zwyżki u nas. Nastroje mogą nieco popsuć rynki azjatyckie, ale nie na tyle jednak, by skłonić kogokolwiek do sprzedaży akcji.
Po zapewne udanym początku notowań, przekonamy się czy faktycznie chęć do kupowania akcji jest taka wielka. Inwestorzy mogą się bać informacji o deficycie handlowym w USA, które poznamy już dziś, ale jeszcze bardziej danych o inflacji w USA, które dostaniemy na początku przyszłego tygodnia.
Nasze lokalne problemy - inflacja i niekończąca się dyskusja o stopach procentowych - na razie na rynek wpływać nie będą.
Spodziewamy się zatem wzrostu na początku sesji, ale później sporej dozy ostrożności. Jeśli inflacja w Polsce okaże się wyraźnie niższa od oczekiwań, może to być zachętą do kupna akcji.


WALUTY
Dolar nieustannie traci wobec euro. Dziś rano wspólna waluta wyceniana jest już powyżej 1,35 USD, a więc na poziomie najwyższym od dwóch lat. Inwestorzy zakładają, że publikowany dziś deficyt handlowy w USA okaże się wyższy od oczekiwań, co byłoby informacją przemawiającą na niekorzyści amerykańskiej waluty.
Dolar spada także w relacji do jena i franka szwajcarskiego, a euro pozostaje stabilne do tych walut.
U nas dolar kosztuje już 2,837 PLN i jest najtańszy od 10 lat. Euro skutecznie zatrzymało się w okolicach 3,83-3,84 PLN, frank zaś kosztuje dziś rano 2,34 PLN.
Dzisiejsze dane o inflacji - o ile okażą się zgodne z oczekiwaniami - nie powinny wpłynąć za zachowanie złotego.


SUROWCE
W czwartek Międzynarodowa Agencja Energii poinformowała, że kraje członkowskie OPEC zmniejszyły wydobycie ropy naftowej do poziomu najniższego od dwóch lat. Na ostatnim posiedzeniu w połowie marca przedstawicieli 12 państw ustalono, że limity produkcji pozostaną na niezmienionym poziomie, lecz po raz kolejny potwierdziło się, że indywidualne interesy biorą górę nad wspólnymi postanowieniami. W niektórych wielkich ośrodkach przemysłowych zapasy surowca są najniższe od 11 lat, a awarie rafinerii dodatkowo podgrzewają atmosferę przed szczytem sezonu motoryzacyjnego w USA przypadającego na koniec maja. Cena ropy baryłki zatrzymała się w czwartek w okolicach 63,8 USD - czyli o ponad 3 proc. wyżej niż dzień wcześniej.
Po raz pierwszy od dłuższego czasu potaniała natomiast miedź, która jest o prawie jedną czwartą droższa niż na początku roku. Za jeden funt metalu płacono 3,50 USD. Uncja złota kosztowała 679 USD. Pomimo rosnącej presji inflacyjnej na świecie wynikającej z drogich surowców, cena złota po pięciu tygodniach wzrostu nie może przełamać oporu przebiegającego na wysokości 680 USD.


Źródło: Open Finance



Brak komentarzy

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...