Tu jesteś: Biznes Wiadomości

Rozporządzenie zmiany kodów PKD kosztem firm

dodano: 10-07-2009 - Bożena Kamińska

Zmiany urzędowe w KRS odbędą się kosztem zarejestrowanych tam firm, stowarzyszeń, czy fundacji, które zapłacą nawet 1600 zł za zmiany kodów Polskiej Klasyfikacji Działalności.

Zmiany jakie zapowiadała KRS miały być zmianami „porządkowymi”, ale okazało się, że jest inaczej, gdyż przedsiębiorcy tracą na nie czas i pieniądze. Urzędnicy w sądzie rejestrowym, tłumaczą, że obowiązek zmiany kodu PKD przyniosły przepisy o jednym okienku, ale nie przyjmują dokumentów bez wypełnienia formularzy m.in. RG-1, na których podaje się kody działalności zgodne z PKD – donosi wspólnik malej spółki, zarejestrowanej w KRS – Józef K. Przedsiębiorcy płacą za zmiany w Krajowym Rejestrze Sądowym, mimo że już w ubiegłym roku wypełnili tzw. ankietę aktualizacyjną dostarczoną im przez główny Urząd Statystyczny. Chodzi o zmianę kodów PKD, gdyż wkrótce przestaje obowiązywać okres przejściowy i stracą ważność kody stare – PKD 2004 i nowe PKD 2007.

Przedsiębiorcy prócz stania w korkach i długich kolejkach, które będą się zwiększać wraz ze zbliżaniem się końca roku kalendarzowego, poniosą także opłaty za takie zmiany. Po pierwsze notariusz - to koszt około 1000 zł, następny to zmiana wpisu do KRS – koszt 400 zł oraz ogłoszenie zmian w Monitorze Sądowym i Gospodarczym -250 zł. Przedsiębiorcy skarżą się także na konieczność zwoływania walnych zgromadzeń i zmian kodów w umowie spółki. Chociaż nie wszyscy z nich korzystają z usług notariusza, a także nie wszyscy posiadają kody w umowie spółki, to nie zmienia faktu, że zapłacą za zmianę w KRS.

Artykuł 40 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, mówi, że przedmiot działalności musi być określony według Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD), a klasyfikacja, która obowiązywała obecnie straci ważność 1 stycznia 2010 r. Każda spółka handlowa musi także określić przedmiot działalności w umowie firmy, chociaż na przykład kodeks spółek handlowych nie wymaga robić tego za pomocą kodów PKD.

Opinie na temat narzuconego rozporządzenia zmiany kodów Polskiej Klasyfikacji Działalności są jednoznacznie negatywne. Prof. Adam Opalski z Uniwersytetu Warszawskiego uważa, że kształt upoważnienia powinien pozostawać w swobodnej gestii wspólników, nie być wtłaczany w formułę kodów PKD, a kody powinny służyć jedynie celom statystycznym. Natomiast prof. Andrzeja Kidyba z UMSC w Lublinie to co się obecnie dzieje określa jako dodatkową biurokratyzację systemu.

Wspólnicy pocieszają się faktem, że za nie zgłoszenie zmiany kodu nie ma żadnych sankcji. Do końca nie jasne jest także w środowisku prawników, czy zmiana kodów wymaga zmiany umowy. Ciekawym punktem całej sprawy jest nierówność podmiotów gospodarczych, gdyż na przykład firmy prowadzące działalność na podstawie wpisu do gminnej ewidencji nie płacą za zmianę wpisu.

Źródło:.rp.pl
 



Brak komentarzy

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...