W zeszłym roku polski eksport rósł szybciej niż w 2005 r. - i to pomimo silnego złotego. Jeszcze szybciej rósł import, więc nieco zwiększyło się ujemne saldo w handlu. Ekonomiści jednak uspokajają: importujemy, bo firmy inwestują i sprowadzają z zagranicy np. maszyny i części do produkcji.
Firmy działające w Polsce wyeksportowały w 2006 r. towary za 87,5 mld euro, czyli o 22,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Ekonomiści sądzą, że silny wzrost eksportu utrzymuje się m.in. dzięki rosnącej wydajności i konkurencyjności naszych firm (więc ich produkty są tańsze), silnemu popytowi zagranicznemu oraz rosnącym inwestycjom, także zagranicznym.
- Duże znaczenie dla wzrostu handlu mają firmy zagraniczne działające w Polsce, których udział w naszym eksporcie wynosi już 65 proc. - mówi Maja Goettig, ekonomistka Banku BPH. W zeszłym roku zagraniczne koncerny zainwestowały w Polsce 14,7 mld dol. Polskie towary cieszą się coraz większym powodzeniem, szczególnie w krajach Unii Europejskiej - ponad 77 proc. naszego eksportu jest kierowane na rynek unijny. Motorami eksportu są samochody i części samochodowe, meble oraz elektronika.
Najszybszy wzrost importu mamy w handlu z krajami ze wschodu. I to głównie w handlu z tymi krajami mamy duży deficyt. Nasz import z Chin jest aż dziesięć razy większy niż eksport do tego kraju. W zeszłym roku najbardziej imponujący wzrost importu mieliśmy w handlu z Koreą Południową - aż o 82,7 proc.! - To może być skutek dużych koreańskich inwestycji zagranicznych w Polsce w sektorze elektronicznym - mówi Maja Goettig.
- Duże znaczenie dla wzrostu handlu mają firmy zagraniczne działające w Polsce, których udział w naszym eksporcie wynosi już 65 proc. - mówi Maja Goettig, ekonomistka Banku BPH. W zeszłym roku zagraniczne koncerny zainwestowały w Polsce 14,7 mld dol. Polskie towary cieszą się coraz większym powodzeniem, szczególnie w krajach Unii Europejskiej - ponad 77 proc. naszego eksportu jest kierowane na rynek unijny. Motorami eksportu są samochody i części samochodowe, meble oraz elektronika.
Najszybszy wzrost importu mamy w handlu z krajami ze wschodu. I to głównie w handlu z tymi krajami mamy duży deficyt. Nasz import z Chin jest aż dziesięć razy większy niż eksport do tego kraju. W zeszłym roku najbardziej imponujący wzrost importu mieliśmy w handlu z Koreą Południową - aż o 82,7 proc.! - To może być skutek dużych koreańskich inwestycji zagranicznych w Polsce w sektorze elektronicznym - mówi Maja Goettig.
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

