Nie masz strony www – nie istniejesz. To stara prawda, którą już nawet osoby zarządzające najmniejszymi firmami zrozumiały. Często założenie własnej witryny www staje się jednym z pierwszych kroków, które podejmują młodzi przedsiębiorcy. Firma powstaje, rozwija się i zdobywa klientów. Kiedy jednak podjąć decyzję o zmianie wyglądu strony? Kiedy należy zmienić szatę graficzną, zrewolucjonizować nawigację i przeprowadzić internetowy relaunch wizerunkowy?
Każdy z nas dba o swój wygląd na co dzień. Jest to część budowy autowizerunku. Podobnie powinniśmy dbać o wizerunek naszej firmy w Internecie. Zwykle firmy zaczynają od prostej strony, która pełni rolą wizytówki internetowej. Jednak w dzisiejszych czasach, gdy świadomość internetowa jest coraz większa i już ponad połowa Polaków korzysta z Internetu, ważna jest odpowiednia grafika, użyteczność i przystosowanie do oczekiwań danej grupy docelowej, do której kierujemy przekaz przez sieć. Istotny jest również rodzaj prowadzonej działalności i plany na przyszłość oraz zaplanowane cele do zrealizowania. Często po przygotowaniu strony www w firmie nie ma nawet wyznaczonej osoby, która zajmowałaby się jej aktualizacją. Traktuje się ją jako coś zrobionego raz na długi czas – to błąd. Strona musi żyć!. Aby nie wypaść z wyścigu o jak najlepszy internetowy wizerunek należy o nią dbać i trzymać rękę na przysłowiowym internetowym pulsie.
Po pierwsze trzeba z przyzwyczajenia obserwować to, co robi nasza konkurencja w Internecie. Taki internetowy benchmarking jest wręcz obowiązkiem każdego przedsiębiorcy. Okresowe podglądanie ,,co u nich” powinno stać się dobrym zwyczajem każdego szefa. Rozwiązania w dziedzinie e-designu i technologii nawigacyjnych bardzo szybko stają się przestarzałe i pojawiają się nowe. Do tego dochodzą świeże narzędzia komunikacji z użytkownikiem. Już teraz na wielu stronach wykorzystywany jest tekstowy czat online, a lada dzień firmy zaczną korzystać z video kontaktu z użytkownikiem. Takie narzędzie jak mikroblogingowe komunikatory: twitter, blip, spinacz i inne szybko zaczną wpływać na budowę stron www. Poprzez obserwację konkurencji wiemy kto w jaką technologię inwestuje i na jakie elementy kieruje większą uwagę. Nie jest dobrym pomysłem bezmyślne papugowanie po konkurencji, ale delikatna inspiracja nigdy nie zaszkodzi.
Dobrym przykładem na szybki rozwój technologii dzięki którym budujemy witryny www jest przykład systemów do zarządzania treścią. Jeszcze kilka lat temu CMS był nowością i pozwalał jedynie na edycję tekstu. Dziś takie systemy umożliwiają pełną kontrolę nad zawartością witryny. Począwszy od zarządzania strukturą treści pozycjami menu poprzez dodawanie zdjęć, filmów po budowę skomplikowanych formularzy. Całość nie wymaga znajomości znajomości języka html a zarządzanie taką witryną można porównać do tworzenia dokumentów w Wordzie. Warto pamiętać że systemy CMS występują w wersjach darmowych (tzw. Open Source) oraz płatnych i ich koszt może być naprawdę niski. Co w takim razie może przemawiać za wyborem płatnej wersji? Przede wszystkim bezpieczeństwo danych oraz sposób zarządzania serwisem. To dwa główne powody, dla których zdecydowaliśmy się na opracowanie własnego systemu – mówi Grzegorz Biolik z agencji Kompan.pl.
- Kody darmowych programów są ogólnie dostępne a to znacznie ułatwia hakerom włamania. Co nas wyróżnia? Na przykład system po stronie administracyjnej w sposób graficzny całkowicie odzwierciedla układ poszczególnych elementów strony, a dzięki zastosowaniu technologii ajax zmiany treści, kolejności elementów czy zakładek odbywają się na zasadzie „przenieść i puść”, a więc właściwie za pomocą jednego kliknięcia. Nauczeni doświadczeniem pracy z podobnymi systemami, postawiliśmy na ergonomię tak aby zarządzanie było łatwe i intuicyjne a skomplikowane mechanizmy zostały zaszyte w specjalnych komponentach. Z rzadko spotykanych w innych systemach funkcji, przemawiających za naszym systemem, można wymienić moduł wykonujący audyt strony – który rejestruje wszystkie czynności i raportuje ewentualne błędy. Bardzo przydatną funkcją jest wersjonowanie dokumentów, dzięki czemu zawsze można wrócić do poprzedniej lub kolejnej wersji danego dokumentu. – podkreśla Grzegorz Biolik.
To właśnie tego typu zaawansowane systemy zarządzania treścią pozwalają na daleko idące zmiany na witrynie. Jeżeli jednak zdecydujemy się na zmiany na naszej stronie, to jak daleko możemy się posunąć w modyfikacjach, aby użytkownicy ,,nie zbuntowali się”? Wszystko zależy od profilu naszych użytkowników. Jeśli nasza witryna jest skierowana do młodych osób możemy pozwolić sobie na wręcz rewolucyjne zmiany – ale musimy to wynagrodzić ciekawymi, nowymi funkcjami lub miłą dla oka szatą graficzną. Większą uwagę trzeba zwrócić w przypadku starszej grupy użytkowników. Często takie osoby traktują witrynę www, jak gazetę, czy swój ulubiony miesięcznik. Równie często nawet bardzo drobne w naszym mniemaniu poprawki w szacie graficznej czy zmiana czcionki na stronie, mogą stać się kłopotem i źródłem poirytowania. Warto w takim przepadku zachować stary układ informacji i funkcji, dyskretnie wzbogacony o nowocześniejsze moduły. Przy przekształcaniu naszych serwisów musimy być bardzo ostrożni. Łatwo bowiem ,,zdenerwować” naszych użytkowników i sprowokować ich do buntu. Takie problemy ostatnio przeżywał chociażby serwis Grono.net. Po wprowadzeniu nowej szaty graficznej i nowych ciekawych funkcji zawiązała się grupa użytkowników ,,Ruch Wyzwolenia Standardowego Grona RWSG”, na której forum wypisywano niezbyt miłe opinie dla wydawcy serwisu. W tym przypadku można domyślić się, że komunikacja zmian mogła być zbyt słaba. Należy odpowiednio wcześniej poinformować użytkowników o planowanych zmianach i co ważne pokazać co dzięki nim zyskają.
W miarę rozwoju firm, ich obecność w Internecie zwykle staje się coraz bardziej złożona. W przypadku firm handlowych obecność w sieci zaczyna się od prezentacji pełnego katalogu produktów na stronie głównej. Wraz z rozwojem oferty dobrym pomysłem jest budowanie witryn produktowych, na które ruch internetowy będzie kierowany ze strony głównej. Lecz trzeba pamiętać o integracji wszystkich stron ze sobą i wspólnej identyfikacji wizualnej. Podsumowując: zmiany w serwisach internetowych są nieuniknione i nie można przygotować witryny ,,raz na zawsze”. Ale wszystkie modyfikacje należy przeprowadzać z głową i na pierwszym miejscu stawiać dobre samopoczucie naszego lojalnego użytkownika. Poza tym warto zainwestować w dobry system CMS, dzięki któremu nawet bardzo zaawansowane zmiany na stronie będą możliwe na starym, pierwotnym ,,szkielecie” witryny.
Łukasz Jakubiak / kompan.pl

