Od jakiegoś czasu reklamy głównie produktów finansowych nie informują klientów o danym produkcie, ale wprowadzają w błąd.
Takim przykładem jest reklama PZU. Otóż proponuje ona „strefę zysku”, obiecując 119 procent zysku. I w tym miejscu powinna pojawić się malutka gwiazdka, której niestety nie zobaczymy na ekranach naszych telewizorów. Pod tą gwiazdką ukrywa się Fundusz inwestycyjny z oferty PZU, której jest liczony na 36 miesięcy.
Na stronie internetowej PZU czytamy "sprawdź aktualną stopę zwrotu". Ale gdy przejrzymy tabelę opłat i prowizji, to zauważymy, że jeśli że jeśli w ciągu 2 pierwszych lat zlikwidujemy naszą inwestycję "w strefie zysku" to niestety będziemy mogli wypłacić zaledwie 50 proc. zgromadzonych środków. Lepsza perspektywa widoczna jest po 3 latach, kiedy PZU zabierze 20 procent, a dopiero po 8 latach opłata likwidacyjna zniknie.
Wynika z tego, że ten produkt jest specyficzny, a jego celem oprócz pomnażania kapitału jest także pełnienie funkcji ubezpieczenia na życie.
Na stronie internetowej PZU czytamy "sprawdź aktualną stopę zwrotu". Ale gdy przejrzymy tabelę opłat i prowizji, to zauważymy, że jeśli że jeśli w ciągu 2 pierwszych lat zlikwidujemy naszą inwestycję "w strefie zysku" to niestety będziemy mogli wypłacić zaledwie 50 proc. zgromadzonych środków. Lepsza perspektywa widoczna jest po 3 latach, kiedy PZU zabierze 20 procent, a dopiero po 8 latach opłata likwidacyjna zniknie.
Wynika z tego, że ten produkt jest specyficzny, a jego celem oprócz pomnażania kapitału jest także pełnienie funkcji ubezpieczenia na życie.
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

