Pozornie wydawałoby się, że zasady korzystania z kart kredytowych są łatwe i czytelne. Jednak ich posiadacze mogę dać się złapać w wiele pułapek, np. na poczcie.
Warto też pamiętać o tym, że nawet przy zwykłej wypłacie z bankomatu za pomocą karty kredytowej, powinno się dwa razy policzyć, ile będzie ona kosztowała. Po pierwsze, ponieważ w przypadku wypłaty karta kredytową nie obowiązuje tzw. okres bezodsetkowy, więc od razu od tej kwoty bank naliczy nam odsetki. Po drugie, dochodzi też prowizja za wypłatę z bankomatu, niezależnie od tego, czy jest to bankomat naszego banku, czy też nie.
Dodatkowo podnosić koszty operacji może też fakt, że często oprocentowanie przy podjęciu pieniędzy z bankomatu jest wyższe niż przy transakcjach bezgotówkowych. - Koncepcja karty kredytowej zakłada używanie jej w transakcjach bezgotówkowych, bo karta jest substytutem gotówki w portfelu. Z opracowań amerykańskich wynika, że klient, który wypłaca gotówkę z karty kredytowej, z punktu widzenia ryzyka kredytowego jest bardziej niebezpiecznym klientem, bo potem może się okazać, że taki klient nie jest w stanie spłacić swojego zadłużenia, nawet kwoty minimalnej - tłumaczy Łukasz Molenda, dyrektor departamentu kredytów dla ludności w BZ WBK. - Do tego dochodzi prowizja za wypłatę. Po części wynika ona z konieczności utrzymywania sieci bankomatów, ale w przypadku kart kredytowych dochodzi do tego fakt, że jeżeli klient wypłaci pieniądze z bankomatu za pomocą karty kredytowej, to bank nie zarobi na prowizji od transakcji bezgotówkowej, którą otrzymuje od sklepu czy punktu usługowego z terminalem – dodaje. W niektórych przypadkach, szczególnie kart prestiżowych, banki mogą zrezygnować z części opłat.