Przedsiębiorca zatrudniający u siebie nieprzeszkolonych pracowników, choćby skierowani zostali do niego w ramach programów aktywizacji rynku pracy i zwalczania bezrobocia, to ponosi ryzyko ich błędów i jest odpowiedzialny za ich odpowiednie przeszkolenie.
Jeśli przyjmowane przez pośredniak do firmy osoby nie mają odpowiednich kwalifikacji i nie nadają się do pracy na odpowiednim stanowisku, przedsiębiorca powinien albo wybrać innych albo ich odpowiednio przeszkolić.
W Płońsku w ubiegłym roku właściciel jednej z firm wytoczył Urzędowi Pracy proces o to, że poniósł straty przyjmując do firmy zlecone przez pośredniak osoby. Bezrobotnych miał zatrudniać 2 lata i rozpoczął się wywiązywać z tego obowiązku. Zatrudniał kolejno kilka osób, ale – jak twierdził – nie miał z nich pożytku, a straty, bo osoby te nie dawały sobie rady z pracą, dlatego zażądał od Urzędu Pracy odszkodowania. Ani sąd w I ani w II instancji nie dopatrzył się winy ze strony pośredniaka, uznając, że ten wywiązał się z umowy dostarczając pracowników.
Sąd podzielił argumentację pełnomocnika UP mówiącą, że umowa z urzędem mówiła o zorganizowaniu miejsc pracy i zatrudnianiu osób bez kwalifikacji bądź z kwalifikacjami niskimi. To obowiązkiem pracodawcy było odpowiednio je przeszkolić przed dopuszczeniem do pracy bądź rozwiązać z nimi umowy i ewentualnie zatrudnić innych.
Sąd apelacyjny dodatkowo całe żądanie przedsiębiorcy odrzucił stwierdzając, że Urząd Pracy nie ma osobowości prawnej i nie można go pozwać.

