W grudniu znacznie spada szybkości przyjazdu taksówkarza oraz zmniejsza się liczba kursów wykonywanych przez kierowców. Powodem jest obawa, aby nie przekroczyć limitów dochodu, który sprawi, że kierowca będzie musiał zapłacić podatek VAT.
Oficjalnie korporacje taksówkarskie informują, że dłuższe czekanie na kierowcę jest spowodowane korkami ulicznymi, ale prawdą jest, że wielu taksówkarzy pod koniec roku ogranicza swoje kursy a wręcz przestaje jeździć. W wielu miejscach istnieje ryzyko, że w noc sylwestrową nie będą kursować żadne samochody taxi. Dzieje się tak, ponieważ kierowcy nie chcą przekroczyć limitu sprzedaży rocznej w wysokości ok. 40 tyś zł. Do tej kwoty (równowartość 10 tyś. euro) nie muszą płacić podatku VAT od swoich usług. Przekroczeni tej kwoty powoduje nie tylko dodatkowe koszty, ale i konieczność prowadzenie księgowości.
Źródło; Gazeta Wyborcza, Gazeta Prawna

