Obecnie pracodawcy tworzący fundusz socjalny mogą dofinansowywać z niego zakładowe obiekty socjalne, ale nie żłobki i przedszkola. Czesne za te instytucje pracownicy opłacają samodzielnie, co wpływa hamująco na liczbę powrotów do pracy po urlopie macierzyńskim czy wychowawczym. Od przyszłego roku sytuacja ta ma ulec zmianie.
Już od 3 lipca tego roku weszło w życie wiele ułatwień, dotyczących tworzenia małych przedszkoli. Nie będą one musiały spełniać wymogów sanitarnych, budowlanych i przeciwpożarowych, jak duże przedszkola. Założenie takiej placówki nie wymaga już zmiany sposobu użytkowania lokalu. Do tej pory obowiązkowe przekształcenia były nie tylko kosztowne, ale i trudne w realizacji. Trzeba było np. 2,5 metrowe pomieszczenia podnosić do wysokości przepisowych 3 metrów. Teraz zmiany takie nie będą konieczne.
Dodatkowym udogodnieniem dla firm, które będą chciały założyć przyzakładowe przedszkole, będzie nowelizacja kodeksu pracy, nad którą odbywają się obecnie zaawansowane prace sejmowe i rządowe. Przewiduje ona, że od przyszłego roku część kosztów utworzenia takiej placówki będzie można pokryć z pieniędzy ZFŚS. Tam, gdzie liczba dzieci lub rodziców zainteresowanych takim rozwiązaniem będzie niewystarczająca, istnieje jeszcze jedna dogodna opcja. Płacący za czesne z własnej kieszeni rodzice będą mogli otrzymać dofinansowanie od pracodawcy z funduszu socjalnego w wybranym przez siebie przedszkolu.
Według specjalistów zmiany te wpłyną pozytywnie na uaktywnienie zawodowe mam, które częściej będą się decydować na powrót do pracy po urlopach macierzyńskim i wychowawczym. Rozwiązanie takie jest bardzo dobre także ze względu na wyż demograficzny i brak miejsc w przedszkolach. Nowe, małe przedszkola przyzakładowe uzupełnią deficyt miejsc, a dofinansowanie czesnego otworzy drogę małym przedszkolakom do prywatnych placówek, nieraz zbyt kosztownych na samodzielne pokrycie kosztów przez rodziców.
Dodatkowym udogodnieniem dla firm, które będą chciały założyć przyzakładowe przedszkole, będzie nowelizacja kodeksu pracy, nad którą odbywają się obecnie zaawansowane prace sejmowe i rządowe. Przewiduje ona, że od przyszłego roku część kosztów utworzenia takiej placówki będzie można pokryć z pieniędzy ZFŚS. Tam, gdzie liczba dzieci lub rodziców zainteresowanych takim rozwiązaniem będzie niewystarczająca, istnieje jeszcze jedna dogodna opcja. Płacący za czesne z własnej kieszeni rodzice będą mogli otrzymać dofinansowanie od pracodawcy z funduszu socjalnego w wybranym przez siebie przedszkolu.
Według specjalistów zmiany te wpłyną pozytywnie na uaktywnienie zawodowe mam, które częściej będą się decydować na powrót do pracy po urlopach macierzyńskim i wychowawczym. Rozwiązanie takie jest bardzo dobre także ze względu na wyż demograficzny i brak miejsc w przedszkolach. Nowe, małe przedszkola przyzakładowe uzupełnią deficyt miejsc, a dofinansowanie czesnego otworzy drogę małym przedszkolakom do prywatnych placówek, nieraz zbyt kosztownych na samodzielne pokrycie kosztów przez rodziców.
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

