Nowe zasady wypłacania dotacji nie podobają się przedsiębiorcom. Zmiana może ich kosztować nawet kilkaset złotych.
Resort gospodarki wprowadził zmiany dotyczące wypłacania dotacji unijnych na tworzenie nowych miejsca pracy. Nowa procedura bardzo komplikuje życie przedsiębiorców. Właściciele firm, tworzący nowe miejsce pracy w ramach realizowanego projektu, mogli do tej pory liczyć na refundację części kosztu zatrudniania nowych pracowników. Cała kwota dotacji trafiała na konta firm tuż po tym, jak zatrudniali oni nowego pracownika. W myśl przepisów, jego miejsce pracy i tak musi zostać utrzymane przez pięć lat, więc wypłata pieniędzy z góry nie stanowiła ryzyka. Firmy mogły elastycznie planować swoje inwestycje.
W październiku resort gospodarki zdecydował się zmienić zasady. Zlikwidowana została wypłata dotacji od razu po utworzeniu nowego miejsca pracy. Teraz wynagrodzenia nowych pracowników będą refundowane na podstawie miesięcznych list płac w firmie. "Zostaliśmy przez ministerstwo postawieni w sytuacji bez wyjścia. W październiku 2007 r. dowiedzieliśmy się, że aby dostać całą obiecaną dotację, wszyscy moi nowi pracownicy muszą być zatrudnieni od czerwca 2006 r. Teraz możemy liczyć tylko na część obiecanych pieniędzy" - mówi przedstawiciel jednej z firm, która uzyskała dotacje z Poddziałania 2.2.1. Dodaje, że będzie to ich firmę kosztowało ok. 300 tys. zł.
W październiku resort gospodarki zdecydował się zmienić zasady. Zlikwidowana została wypłata dotacji od razu po utworzeniu nowego miejsca pracy. Teraz wynagrodzenia nowych pracowników będą refundowane na podstawie miesięcznych list płac w firmie. "Zostaliśmy przez ministerstwo postawieni w sytuacji bez wyjścia. W październiku 2007 r. dowiedzieliśmy się, że aby dostać całą obiecaną dotację, wszyscy moi nowi pracownicy muszą być zatrudnieni od czerwca 2006 r. Teraz możemy liczyć tylko na część obiecanych pieniędzy" - mówi przedstawiciel jednej z firm, która uzyskała dotacje z Poddziałania 2.2.1. Dodaje, że będzie to ich firmę kosztowało ok. 300 tys. zł.
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

