Wielkimi krokami zbliża się święto Bożego Narodzenia. Wielu pracodawców będzie chciało z tej okazji wynagrodzić swoich pracowników za sumienną pracę przez cały rok. Którą z metod gratyfikacji powinien on wybrać, aby była ona najkorzystniejsza dla obu stron?
Bez względu na formę, w jakiej przedsiębiorca zdecyduje się obdarować swoich podwładnych, nie ucieknie on od konieczności odprowadzenia pewnych danin publicznych. Nie ma znaczenia, czy taki prezent będzie czystą gotówką czy przybierze formę nagrody rzeczowej, ponieważ i tak musi on zostać potraktowany jako przychód opodatkowany i oskładkowany.
Warto przypomnieć, iż ze składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne zwolnione są świadczenia na rzecz pracowników finansowanych. Wśród nich znajdują się m.in. środki znajdujące się w ramach zakładowego funduszu świadczeń socjalnych (zfśs), środki pochodzące z funduszu utworzonego na cele socjalno-bytowe na podstawie układu zbiorowego pracy przez zakład, który nie tworzy zfśs (w 2009 r. do 1000,04 złotych na jednego pracownika).
Podobna sytuacja występuje także w przypadku należności dla urzędów skarbowych. Zwolnione z nich są świadczenia rzeczowe i pieniężne pochodzących w całości z zfśs lub z funduszy związków zawodowych (maksymalnie w kwocie 380 zł na jednego pracownika w skali roku). Do tej kategorii nie zaliczają się jednak bony, talony i inne znaki uprawniające do ich wymiany na towary bądź usługi.
Pracodawca musi także pamiętać, iż osoby znajdujące się na urlopach macierzyńskich czy wychowawczych również mają prawo do otrzymania stosownej nagrody świątecznej. Dodatkowo, są one zwolnione z opodatkowania, jeśli mają formę rzeczową (poza bonami i talonami) lub pieniężną, gdy są pokrywane ze środków zgromadzonych w zakładowym funduszu świadczeń socjalnych albo z funduszy związków zawodowych. Ich wartość nie może jednak przekroczyć wysokości 380 zł na jedną osobę rocznie.
Znacznie bardziej wartościowe gratyfikacje przedsiębiorca może przyznać byłym pracownikom firmy, którzy znajdują się na emeryturze bądź rencie. Prawo przewiduje bowiem limit w wysokości aż 2280 zł na jedną osobą. W takim przypadku nie ma również znaczenia sposób finansowania takiego dodatku. Obdarowany były pracownik nie ponosi także żadnych kosztów związanych z otrzymanym prezentem - nie musi on bowiem odprowadzać z tego tytułu żadnych składek.
W bieżącym roku, najkorzystniejszym dla pracodawcy, jak i pracownika sposobem gratyfikacji będzie dodatkowy bonus finansowy, najlepiej jeżeli będzie on pochodził z zfśs. Jest to najlepsze rozwiązanie, gdyż od 2009 roku pracownik po raz pierwszy nie musi odprowadzać od otrzymanej nagrody żadnych składek do urzędu skarbowego czy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W przypadku gdy koszty takich dodatkowych nagród pokrywane są z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, warto zastosować gradację wartości w zależności od statusu materialnego pracowników. Jeżeli szef zdecyduje się na takie premie przeznaczyć środki z funduszu socjalno-bytowego, to musi pamiętać, ze podlegają one opodatkowaniu, ale zwolnione są, w ramach ustalonego limitu, od składek. Najmniej opłacalnym, bo obciążonym opodatkowaniem i oskłdakowaniem jest przekazanie pracownikom gotówki pracownikom ze środków obrotowych firmy.
Źródło: "Rzeczpspolita"

