Według Wojewódzkiego Urzędu Pracy tylko na Śląsku zwolnienia grupowe dotkną w najbliższym czasie 5 razy więcej osób, niż w całym 2008 roku. Tymczasem fachowcy ostrzegają: pracownicy to najlepszy kapitał firmy.
Wg ekspertów skutki destabilizacji gospodarki światowej będą w naszym kraju najsilniej odczuwalne dopiero w III kwartale roku 2009, a konsekwencje światowego kryzysu umiarkowanie pogorszą sytuacje gospodarczą Polski. Trend spadkowy może jednak znacznie zwiększyć się na skutek medialnie uruchomionej paniki, dlatego najważniejsze aby w tej sytuacji, bezmyślnie nie poddawać się presji rynku i działać rozsądnie.
Kryzys to dobry czas na zajęcie uprzywilejowanej pozycji na rynku, to czas taniego kupna i drogich sprzedaży. Specyfika rynku sprawia, że niezależnie od sytuacji ekonomicznej jedni tracą, a inni zyskują, zarówno w warunkach kryzysu i okresu dobrej koniunktury mamy wygranych i przegranych, a kryzys może być doskonałym impulsem wspomagającym rozwój przedsiębiorstw. To dobry czas na zmiany profilu firmy, przewartościowanie zakresu swoich usług czy wytwarzanych towarów.
- Maksymalne wykorzystanie potencjału firmy, cięcia nieracjonalnych kosztów, oraz wewnętrzny dialog w firmie to jedyna recepta na przetrwanie każdej burzy – instruuje Tomasz Król ekspert z katowickiej firmy doradczej VERBiS - Cięcia nie powinny jednak oznaczać zwolnień pracowników. Proces rekrutacji pracownika oraz jego szkolenie jest bardzo kosztowny, ich zwolnienie jest więc tylko pozorną oszczędnością, bo kiedy sytuacja gospodarcza się zbilansuje przedsiębiorstwo będzie musiało ponieść większe koszty związane z ponowną rekrutacją, niż gdyby stanowiska utrzymano w okresie złej koniunktury – dodaje Król.
Koszt pozyskania jednego pracownika jest trudny do jednoznacznego oszacowania i zależy w dużej mierze od branży i rodzaju poszukiwanego fachowca. Oprócz samej rekrutacji trzeba ponieść wydatki na szkolenie nowego pracownika (1-6 miesięcy), organizację jego stanowiska pracy, przydzielenie mentora, który część własnej pracy poświęca na szkolenie. Trzeba też liczyć się z mniejszą efektywnością nowego pracownika w pierwszych tygodniach pracy. - Wszystko to sprawia, że firma inwestuje w nowego członka załogi od 10.000 do 40.000 zł. Warto więc rozsądnie renegocjować stawki z pracownikami. Zespół, który przetrwa trudne czasy może w przyszłości więcej osiągnąć – mówi Tomasz Król.
Największe oszczędności, można znaleźć w zakupach i niepotrzebnych inwestycjach. Oczywiście obszary, w których firmy powinny szukać oszczędności, w każdej branży są nieco inne, jednak powody nieprzemyślanego cięcia kosztów prawie zawsze mogą spowodować spadek przychodów lub ograniczenie możliwość rozwoju w przyszłości. Dobra koniunktura sprawia, że szybko rozwijające się przedsiębiorstwa zapominają o dyscyplinie kosztów, przymykając oko na spadek efektywności swojej firmy. Przeżywające dziś prawdziwe oblężenie, firmy doradcze, chcąc więc odnaleźć obszary oszczędności, analizują potencjał firmy wdrażając plany jego maksymalnego wykorzystania, np. w wyniku usprawnienia i uelastycznienia procesu produkcji, poprzez integrację między obszarem dostaw a procesem produkcyjnym. Tego typu zmiany mają korzystny wpływ na czas produkcji zwiększając jej wydajność, dając tym samym czas na podjęcie próby stworzenia nowych, innowacyjnych produktów. Taka polityka pomoże nam przetrwać destabilizację, a w okresie dobrej koniunktury może wywindować nas na pozycję lidera.
Źródła kryzysu zależą w ogromnym stopniu od wymiaru psychologicznego i braku zaufania na wielu płaszczyznach. Przedsiębiorstwo – Rząd, klient – przedsiębiorstwo, pracownik – pracodawca. Istotne aby w tym okresie podjąć próbę wewnętrznego dialogu. Rozprzestrzeniająca się wśród pracowników panika ma destrukcyjny wpływ na działanie przedsiębiorstwa
Pracownicy powinni być na bieżąco informowani o sytuacji firmy, należy więc szczerze mówić o problemach i koncepcjach zarządu. Ponieważ ludzie to również umiejętności, wiedza i doświadczenie, dlatego dialog może zaowocować nowymi, usprawniającymi działanie przedsiębiorstwa rozwiązaniami.
Sytuacja kryzysu wymaga jednak elastyczności ze strony pracownika, powinien on podjąć gotowość do zmian zakresu dotychczasowych obowiązków lub przejęcia części obowiązków innych pracowników, pozwalając pełniej wykorzystać potencjał firmy. Czasem lepiej również przeczekać niekorzystny okres godząc się na zmniejszenie czasu pracy i w rezultacie nieco niższe zarobki, niż stracić posadę pozbawiając się źródła utrzymania.
Pamiętajmy więc by zachować zimną krew, a kryzys na pewno nie będzie nam straszny, przecież ugruntowana marka, profesjonalna obsługa, najwyższa jakość świadczonych usług - to sprawdzony sposób walki z konkurencją.

