Tu jesteś: Przemysł,Firmy

Pracodawcy krytykują projekt ustawy o PIP

dodano: 12-02-2007 - aln

Prezydencki projekt ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy przewiduje za wysokie kary dla pracodawców, którzy naruszają prawo pracy - uważają przedstawiciele organizacji skupiających polskich pracodawców.

Ich zdaniem zaostrzenie przepisów wpłynie na rozwój tzw. "szarej strefy".

Swoje stanowisko w sprawie projektu nowej ustawy o PIP, przedstawili w poniedziałek na konferencji prasowej przedstawiciele Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan", Konfederacji Pracodawców Polskich i Związku Rzemiosła Polskiego.

W projekcie nowelizacji przewidziano m.in., że górna granica grzywny, jaką inspektor pracy będzie mógł ukarać pracodawcę, ma zostać podniesiona z 1 tys. zł do 2 tys. zł; i do 5 tys. zł w przypadku pracodawcy ukaranego co najmniej dwa razy w ciągu dwóch lat.

W projekcie przewiduje się też wprowadzenie zmian do Kodeksu Pracy, m.in. zaostrzenie kar dla pracodawców, którzy nie wypłacają wynagrodzeń, naruszają przepisy o czasie pracy oraz zasady bezpieczeństwa i higieny pracy. Minimalna kara ma wynosić 1 tys. zł, a maksymalna, która dotychczas wynosiła 5 tys. zł - ma wzrosnąć nawet do 30 tys. zł.

Jak zauważył ekspert PKPP "Lewiatan" i członek Rady Ochrony Pracy Maciej Sekunda, rozwiązania zaproponowane w prezydenckim projekcie "są spóźnione, gdyż czasy nasilenia naruszeń prawa pracy mamy już za sobą, maleje także liczba osób pracujących w warunkach zagrożenia".

Ponadto - według Sekundy - instytucje państwowe nie wykorzystywały w pełni dotychczasowych rozwiązań prawnych. Dodał, że choć obecnie inspektor pracy może nałożyć karę grzywny do 1 tys. zł, a sąd na wniosek inspektora może ukarać pracodawcę grzywną do 5 tys. zł, to jednak średnia wysokość kar wynosiła odpowiednio 587 i 887 zł.

W opinii wicedyrektor departamentu dialogu społecznego i stosunków pracy PKPP "Lewiatan" Grażyny Spytek-Bandurskiej, prawodawca, określając wysokość kar, powinien przede wszystkim "uwzględnić ciężar poszczególnych wykroczeń", a także "różnicować wysokość kary ze względu na możliwości pracodawcy".

"Zadania PIP nie mogą ograniczać się tylko do karania, w projekcie ustawy musi zostać zwiększona jej rola prewencyjno- edukacyjna, ponieważ naruszenia prawa często wynikają z niewłaściwej interpretacji obowiązujących przepisów" - dodała Spytek-Bandurska.

W opinii wicedyrektora ds. problematyki społecznej Związku Rzemiosła Polskiego Jarosława Kazenasa, zaostrzenie prawa będzie szczególnie niekorzystne dla małych zakładów rzemieślniczych, które nie dysponują dużymi zasobami finansowymi. "Choć poziom kar w projekcie został dostosowany do warunków europejskich, to sytuacja ekonomiczna wielu zakładów znacznie odbiega od tego poziomu" - dodał Kazenas.

Prezydent skierował do Sejmu projekt ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy w czerwcu ubiegłego roku. W sierpniu debatował nad projektem Sejm, a także Komisja Trójstronna. W najbliższy wtorek prace nad projektem będą kontynuowały sejmowe komisje: ds. Kontroli Państwowej oraz Pracy.


Komentarze

spokojniej a mądrzej dodał : ~Zbigniew Kędzior, 12-02-2007 21:54
W sprawach drastycznego naruszenia prawa pracy, winien orzekać sąd, a nie urzędnik. Swoją drogą sądy pracy rozpatrujące skargi pracowników winny być źródłem inspiracji dla PIP-ów. Cóż to za problem sporządzić centralną ewidencję firm naruszających prawo pracy. Można pokazać dłużników, można i nierzetelnych pracodawców.