Jak wiadomo, rząd zamierza wprowadzić nowelizację ustawy emerytalnej, wedle której kobiety i mężczyźni będą przechodzić na emeryturę najwcześniej w wieku 67 lat. Projekt ten wywołuje oburzenie społeczne, a młodzi ludzie boją się, że starsi pracownicy nie pozwolą im na znalezienie dobrej pracy.
Tymczasem, minister pracy twierdzi, że aby młodzież kończąca studia wyższe miała zapewnioną stałą pracę, zgodną z ich wykształceniem, powinno się wzmocnić studia inżynierskie i doradztwo zawodowe już na poziomie szkoły średniej. Jego zdaniem, brakuje w Polsce przedstawicieli jednych zawodów, a innych jest stanowczo zbyt wiele, stąd też problemy młodych ludzi ze znalezieniem dobrej, stałej pracy na etacie.
Kolejnym problemem rynku pracy jest bezrobocie wśród osób po 50-tym roku życia. Jeśli wiek emerytalny się wydłuży, osoby te najprawdopodobniej będą pozostawać na zasiłku dłużej, niż to miało miejsce dotychczas. Konieczne jest rozszerzenie i wydłużenie aktywności zawodowej Polaków z 57 do 59 lat. Jak pokazują statystyki resortu pracy, w grupie wiekowej pomiędzy 55 a 64 rokiem życia pracuje już około 37% osób, co oznacza wzrost w stosunku do poprzednich lat. W porównaniu do wyników pracy osób po 50-tce w Europie, Polska wypada bardzo słabo. W Unii Europejskiej pracuje co drugi 55-64-latek.
Młodzież nie widzi dzisiaj sensu kształcenia ,gdyż pracownik fizyczny ma większe szanse na znalezienie pracy....nie podoba mi się to ,że emeryci którzy maja zapewnione emerytury mają prawo zabierać miejsca pracy młodym ludziom nie mającym żadnych pieniędzy...zresztą nie wiem jak ten rząd myśli...jeśli młodym nie damy szansy na pracę to i na emerytury w końcu braknie , bo kto na to zarobi? ci w rządzie patrzą tylko jak sobie nabić kieszenie...przestańmy chodzic na wybory bo oni nami sobie tylko te kieszenie nabijają.Naobiecują ,my wybierzemy, oni kasę biorą...i nie potrzebują do tego nawet wykształcenia....ja mam wyższe wykształcenie i nie mam pracy....bardzo żałuję ,że nie nie zajęłam się polityką.
Chory pomysł jak zwykle ludzi prawych zgnębić , wdeptac zniszczyć dewiza podłego Polaka