Za kilka dni Sejm zajmie się PiS-owskim projektem ustawy, która umożliwiłaby prywatne bankructwo każdemu, kto wpadł w pętlę zadłużenia.
Projekt przewiduje, że każdy konsument, który nie radzi sobie ze spłatą kredytu mógłby złożyć do specjalnego kolegium wniosek o upadłość. Po ogłoszeniu upadłości będzie mógł zachować na własność prawo do 10 m kw. powierzchni mieszkalnej. Przy czym prawo do kolejnych 10 m kw. będzie miał zarówno on, jak i każda osoba pozostająca na jego utrzymaniu.
Za osobę niewypłacalną PiS chce uznać każdego dłużnika, który nie spłaca bieżących rat, a wartość jego majątku jest niższa od długów. Bankowcy przekonują jednak, że upadłość powinna być stosowana tylko w wyjątkowych przypadkach. Powinny z niej korzystać wyłącznie osoby, które udowodnią, że ich kłopoty wynikły z okoliczności losowych, a nie zwykłej lekkomyślności.
Za osobę niewypłacalną PiS chce uznać każdego dłużnika, który nie spłaca bieżących rat, a wartość jego majątku jest niższa od długów. Bankowcy przekonują jednak, że upadłość powinna być stosowana tylko w wyjątkowych przypadkach. Powinny z niej korzystać wyłącznie osoby, które udowodnią, że ich kłopoty wynikły z okoliczności losowych, a nie zwykłej lekkomyślności.
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

