W 2010 roku przeciętny wiek przechodzenia na emeryturę był najwyższy - wynika z danych ZUS, do których dotarł "Dziennik Gazeta Prawna". Dzięki przywilejom wciąż można uciec z rynku pracy w młodym wieku – dodaje gazeta.
W poprzednim roku mężczyzna odchodzący na emerytuję miał statystycznie 60,2, a kobieta 59 lat. W 2006 roku odchodzono na emeryturę prawie 4 lata wcześniej.
Jak można przeczytać w "DGP", pod względem długości pracy gonimy inne kraje UE, ale wciąż stosunkowo wcześnie odchodzimy na emerytury.
Górnicy mogą przejść na emeryturę po 25 latach zatrudnienia, choć są ubezpieczeni w ZUS. Żołnierze i funkcjonariusze po 15 latach służby mają prawo odejść na emeryturę. Sytuacja taka ma również miejsce jeśli osoby te cały okres zatrudnienia przepracowały w biurze. Rolnicy pracują o 5 lat krócej niż ubezpieczeni w ZUS.
Źródło: tvn24.pl
Myślę, że wiek emerytalny powinien być równy dla wszystkich bez wyjątków. Każda praca fizyczna jest ciężka do wykonania w wieku lat 65-u. Czy wyobraża sobie ktoś np 65 -letniego montażystę rusztowań czy też sprzątaczkę myjącą na drabinie okna w wieku 60 lat. Czym oni są gorsi od służb mundurowych, nauczycieli czy też górników , że tych uważa się za niezdolnych do wykonywania pracy, czy jak się to modnie teraz określa w stosunku do nauczycieli "wypaleni". Przecież można tych ludzi zatrudnić na innych stanowiskach, niech dopracują do wieku obowiązującego .