Europejska Fundacja na Rzecz Poprawy Warunków Życia i Pracy ogłosiła wyniki tegorocznych analiz dotyczących rynku pracy. Polska nie ma się z czego cieszyć. Firmy w naszym kraju zwolnią około 39 tysięcy pracowników - to najwyższy wynik w Europie. Według prognoz Eurofund, doprowadzi to do wzrostu bezrobocia do 9,9%. Oznacza to, iż bez pracy zostanie ok. 1,7 miliona ludzi, a w roku kolejnym wyniki prawdopodobnie się nie poprawią - stopa bezrobocia może wzrosnąć nawet do 12,1%.
Wnioski te są tym bardziej przygnębiające, iż w tym samym okresie roku 2008 w Polsce przybyło 16 tysięcy miejsc pracy, co było wówczas najlepszym wynikiem w UE.
Inne kraje, które wyjątkowo dotkliwie odczuwają skutki kryzysu, to przede wszystkim Hiszpania i Łotwa. Najlepiej na tle państw Unii prezentuje się rynek pracy na Cyprze i w Holandii. Także w Niemczech, Austrii i Francji bezrobocie wzrośnie nieznacznie, dzięki wprowadzeniu wielu form elastycznego zatrudnienia.
Największe masowe zwolnienia w krajach Unii czekają PKP Cargo - zniknie około 9 tysięcy etatów, co stanowi aż 1/4 aktualnie zatrudnionych w spółce. Na drugim miejscu plasuje się francuska policja z liczbą 5 tysięcy etatów.
Według raportu Eurofound, najtrudniejsza będzie sytuacja w branży samochodowej i pośrednictwie finansowym. Utworzenie ogromnej ilości nowych miejsc pracy zapowiadają natomiast m.in. restauracje sieciowe.
Joaquin Alumnia, unijny komisarz polityki gospodarczej i walutowej, przewiduje, iż szczyt recesji przypadnie na połowę bieżącego roku. Potem sytuacja powinna zacząć się poprawiać.

