Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, europosłowie chcą podnieść płacę minimalną, co ma zmniejszyć konkurencyjność gospodarek nowej Unii.
Deputowani Parlamentu Europejskiego przegłosowali rezolucję dotyczącą pensji minimalnej w krajach Unii. Teraz ma ona wynosić 60 proc. średniej pensji.
Na dzień dzisiejszy stawki minimalne we wszystkich krajach Unii wahają się od 30 do 50 proc. średnich dochodów. W Polsce płaca minimalna wynosi 42 proc. średniej krajowej, czyli 1317 zł brutto. Rząd zadecydował, że w przyszłym roku minimalne uposażenie wzrośnie o 69 zł. Gdyby nowe regulacje weszły w życie, płaca mogłaby wynosić nawet 2000 zł.
Adam Ambrozik, ekspert Pracodawców RP uważa, że jest to niemożliwe. „Dla Polski oznaczałoby to konieczność wzrostu wynagrodzeń w krótkim czasie o 25 – 30 proc. Jest to niewykonalne” – podsumowuje.
Źródło: nf.pl / „Dziennik Gazeta Prawna”
Obniżymy płace Zarządów Spółek i Rad Nadzorczych to wystarczy na wzrost wynagrodzeń dla pracowników. A pracodawcy niech znajda innych ekspertów dla których poziom życia pracowników będzie istotny.
Rewelacje "DGP" okazały się zwykłą ściemą!!! Już w weekendowej "Rzeczpospolitej" obśmiała ten tekst Pani Anna Słojewska. Okazało się, że jeżeli już - to w konsekwencji dostosowania do tego raportu przegłosowanego przez eurodeputowanych - płaca minimalna w Polsce nie wzrośnie do 1881 zł, a spadnie do 786 zł. A głosowali nie nad poziomem płacy minimalnej, tylko nad poziomem dochodu minimalnego tj. zasiłku socjalnego. I nie w odniesieniu do średniego wynagrodzenia, a do mediany dochodu. Cały przegłosowany raport dotyczył walki z ubóstwem, a nie systemów wynagrodzeń.
Proszę - nie cytujcie bezmyślnie dziennikarzy, których nieznajomość języków obcych pozwala na tworzenie takich żałosnych rewelacji...