Osoby planujące założenie jednoosobowego przedsiębiorstwa mogą liczyć na szereg dotacji. Proponowane sumy mogą okazać się poważnym zastrzykiem finansowym dla początkującego przedsiębiorcy, bowiem ich wysokość waha się od 18 do 300 tysięcy złotych.
Pomoc Urzędu Pracy
Warunkiem otrzymania dotacji od UP jest posiadanie statusu bezrobotnego. Osoba ubiegająca się o wsparcie Urzędu Pracy nie może prowadzić działalności gospodarczej przed złożeniem wniosku. W przypadku dotacji z urzędu pracy zazwyczaj wystarczy złożenie wniosku o pomoc, ale jak pokazał czas, umiejętnie napisany biznesplan z reguły przyspiesza decyzję urzędników.
Czas oczekiwania na rozpatrzenie wniosku jest krótki - wynosi zazwyczaj około miesiąca.
Unijna dotacja
W ramach programu Kapitał Ludzki wsparcie udzielane jest zarówno do osobom pracującym jak i bezrobotnym. Ważne jednak jest, aby starać się o dofinansowanie z tego tytułu jeszcze przed założeniem własnej działalności gospodarczej. Ponadto osoby które kiedyś prowadziły już własne przedsiębiorstwo, muszą odczekać co najmniej rok przed złożeniem wniosku.
Osoby chcące uczestniczyć w unijnym programie, muszą złożyć formularz rekrutacyjny u tzw. operatora. Jest to instytucja która prowadzi program w danym rejonie (adresy takich placówek dostępne są w urzędach pracy). Operator kwalifikuje kandydatów na przedsiębiorców do grupy osób objętych programem wsparcia. Następny etap to szkolenie w czasie którego przyszli przedsiębiorcy przechodzą szkolenie w zakresie tworzenia biznesplanu. Osoby biorące udział w szkoleniach mają prawo skorzystać także z indywidualnego doradztwa.
Po zakończeniu szkolenia, każdy jego uczestnik musi napisać biznesplan, który później podlega ocenie komisji kwalifikacyjnej. Osoby których projekty zostaną ocenione najwyżej otrzymają dofinansowanie.
Oprócz jednorazowej dotacji w wysokości 40 tys. zł. na rozpoczęcie działalności, przez pierwsze pół roku przedsiębiorcy otrzymują tzw. wsparcie pomostowe, czyli pomoc w pokryciu kosztów związanych z prowadzeniem firmy. Cały proces trwa od 3 do 6 miesięcy.
Pomoc dla mieszkańców wsi i małych miast
Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa proponuje przedsiębiorcom planującym otworzyć działalność gospodarczą na obszarach wiejskich bądź w niedużych miastach, bezzwrotną dotację w wysokości nawet do 300 tys. złotych. Wielkość pomocy związana jest z ilością pracowników jaką przyszły przedsiębiorca planuje zatrudnić. Jeżeli przedsiębiorstwo składać się będzie z dwóch osób, ARiMR proponuje wsparcie w wysokości do 100 tys. złotych. Przedsiębiorca planujący zatrudnić więcej niż dwie osoby, ale mniej niż pięć, otrzymać może do 200 tysięcy złotych. Jeżeli natomiast firma zatrudni więcej niż pięć osób, otrzymać może nawet 300 tysięcy złotych na rozwój.
Dotacje ARiMR skierowane są wyłącznie do firm posiadających status mikroprzedsiębiorstwa(co w praktyce oznacza przedsiębiorstwa zatrudniające nie więcej niż 10 osób i których obrót roczny nie przekracza 2 milionów złotych).
Każda z wyżej wymienionych form dofinansowania jest całkowicie bezzwrotna.
Przydatne adresy:
http://www.arimr.gov.pl/
http://www.funduszeeuropejskie.gov.pl/
http://www.powroty.gov.pl/powrotnik/dzialalnosc_gospodarcza/wsparcie_dla_przedsiebiorcow/dotacje_unijne_na_rozpoczecie
Źródło: interia.pl / Tax Care
Ja jestem kobietą po 50 i mieszkam na wsi zrobiłam dokładny biznes plan koszt całej inwestycji to14 tyś oczywiście nie miałam znajomości i dostałam odp.. odmowną (bo chce urządzić sobie biuro w domu parodia lepiej płacić za wynajem) tak jest w jednym UP na pomorzu.DOFINANSOWANIA TAK ALE TYLKO DLA WYBRANYCH TAK robia PANIE ZA BIURKA .
Kit polega na wymogach zyrantów na wyzej wymienione dofiansowanie.Kto posiada takie zabezpieczenie to ma wlasne pieniądze.a tak tylko pisza ,że sa dla ludzi ale faktycznie zeby nikt ich nie brał.
Bzdury
dodał : ~Chris, 29-03-2010 10:24
Po raz kolejny czytam te bzdury. Kojarzy mi sie to z propaganda sukcesu za czasow Gierka.
Wszyscy tu pisza o teorii, a niech ktos sprawdzi, jak to wyglada w praktyce. Pieniadze z UP moga dostac tylko wybrancy,
teoretycznie na podstawie analizy ich wnioskow. Praktyka pokazuje, ze to "widzi mi sie" urzednikow. Nie mowiac juz o tym, ze
fundusze sa tu mocno ograniczone. Natomiast najwieksza porazka jest rozdzial funduszy unijnych. Jestem czlowiekiem po 50-ce,
wlasnie stracilem prace, mieszkam w duzym miescie. A pieniadze sa przeznaczone (przynajmniej w moim wojewodztwie juz od dwoch
lat) dla mieszkancow malych miasteczek, i to w dodatku wybranych lub np. dla nieaktywnych zawodowo kobiet po 50-ce.
Dla takich jak ja, ktorzy chcieliby cos jeszcze robic w zyciu, a nie wisiec na garnuszku panstwa jako bezrobotny, tych pieniedzy
nie ma !!!!
Wiec skonczcie pisac te teoretyczne informacje, a napiszcie wreszcie o tym, jak jest w praktyce, a wtedy skonczy sie zachwyt
nad tym, jakie to nasze panstwo jest dobre i wyciaga reke z pomoca do bezrobotnych. Wyciaga reke, ale raczej po to, by sciagnac
kolejny podatek....