Minister skarbu chce, wzorując się na Boliwii, sprzedawać państwowe firmy na aukcjach.
„W Boliwii ten sposób nie zawsze się sprawdzał” – komentuje „Gazeta Wyborcza”.
Przedstawiciele kilku firm siedzący przy jednym stole i w obliczu kamer telewizyjnych licytują kto da więcej za państwową spółkę. Tak może wyglądać prywatyzacja w Polsce. Resort skarbu chce sprzedać na aukcjach ok. 500 z ponad 1300 firm, w których ma udziały.
Wiceminister skarbu Michał Krupiński powiedział, że tym sposobem resort chce przyspieszyć prywatyzację, a aukcje są dobrym sposobem na sprzedaż przedsiębiorstw.
Nowe plany prywatyzacji ministerstwo skarbu opracowywało wzorując się na rozwiązaniach obowiązujących w Boliwii. Wiceminister Kurpiński zaznacza, że w latach 90. na aukcjach sprzedano tam kilkaset firm. „Gazeta Wyborcza” podkreśla, że efekty boliwijskiej prywatyzacji nie zawsze były pozytywne. System miał wiele wad.
Kurpiński komentując plany polskiej prywatyzacji zapewnił, że nie będzie to dokładne odwzorowanie rozwiązań boliwijskich.
Przedstawiciele kilku firm siedzący przy jednym stole i w obliczu kamer telewizyjnych licytują kto da więcej za państwową spółkę. Tak może wyglądać prywatyzacja w Polsce. Resort skarbu chce sprzedać na aukcjach ok. 500 z ponad 1300 firm, w których ma udziały.
Wiceminister skarbu Michał Krupiński powiedział, że tym sposobem resort chce przyspieszyć prywatyzację, a aukcje są dobrym sposobem na sprzedaż przedsiębiorstw.
Nowe plany prywatyzacji ministerstwo skarbu opracowywało wzorując się na rozwiązaniach obowiązujących w Boliwii. Wiceminister Kurpiński zaznacza, że w latach 90. na aukcjach sprzedano tam kilkaset firm. „Gazeta Wyborcza” podkreśla, że efekty boliwijskiej prywatyzacji nie zawsze były pozytywne. System miał wiele wad.
Kurpiński komentując plany polskiej prywatyzacji zapewnił, że nie będzie to dokładne odwzorowanie rozwiązań boliwijskich.
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

