Największe szanse na zwycięstwo w rywalizacji o lokalizację elektrowni atomowych mają Żarnowiec, Klempicz i Kopalń. Polska Grupa Energetyczna ma czas do końca roku na podjęcie decyzji co do wyboru miejsc, w których staną elektrownie.
Jednym z najważniejszych kryteriów jest położenie w pobliżu zbiornika wodnego. Z tego powodu, jak poinformowała wiceminister gospodarki Hanna Trojanowska „wszystkie miejscowości znajdują się na północy Polski, przy czym Żarnowiec i Kopań można uznać za lokalizacje prawie nadmorskie”.
Eksperci mieli do wyboru 28 lokalizacji zgłoszonych pod koniec 2009 r. przez marszałków województw. Analiza obejmowała 17 kryteriów, m.in. odległość od dużych aglomeracji ludności i obszarów chronionych, zapotrzebowanie regionu na energię, sąsiedztwo innych zakładów chemicznych, korytarze powietrzne i akceptację społeczności lokalnej.
Jak zapewnia wiceprezes PGE Wojciech Topolnicki: „do końca tego roku powinniśmy wiedzieć, z jakim partnerem i w jakiej technologii będziemy budować pierwszą elektrownię jądrową w Polsce”. Polska Grupa Energetyczna będzie miała 51 proc. udziałów w konsorcjum, które będzie odpowiedzialne za budowę i użytkowanie siłowni.
Planowana jest budowa dwóch elektrowni, które będą miały po ok. 3000 MW mocy. Pierwszy blok powinien zostać uruchomiony w 2020 r. Wojciech Topolnicki ocenia, że budowa potrwa 5-6 lat, a dzięki niej zatrudnienie znajdzie ok. 10 tys. osób.
Jako dostawcy technologii rozważane są m.in. Westinghouse i General Electric (USA), Areva (Francja), a także firmy koreańskie i japońskie. Wiceminister Trojanowska podkreśliła, że technologia musi być „sprawdzona komercyjnie”. Zaznaczyła jednocześnie, iż „jest kilku dostawców reaktorów generacji 3+”.
Źródło: rp.pl
Eksperci mieli do wyboru 28 lokalizacji zgłoszonych pod koniec 2009 r. przez marszałków województw. Analiza obejmowała 17 kryteriów, m.in. odległość od dużych aglomeracji ludności i obszarów chronionych, zapotrzebowanie regionu na energię, sąsiedztwo innych zakładów chemicznych, korytarze powietrzne i akceptację społeczności lokalnej.
Jak zapewnia wiceprezes PGE Wojciech Topolnicki: „do końca tego roku powinniśmy wiedzieć, z jakim partnerem i w jakiej technologii będziemy budować pierwszą elektrownię jądrową w Polsce”. Polska Grupa Energetyczna będzie miała 51 proc. udziałów w konsorcjum, które będzie odpowiedzialne za budowę i użytkowanie siłowni.
Planowana jest budowa dwóch elektrowni, które będą miały po ok. 3000 MW mocy. Pierwszy blok powinien zostać uruchomiony w 2020 r. Wojciech Topolnicki ocenia, że budowa potrwa 5-6 lat, a dzięki niej zatrudnienie znajdzie ok. 10 tys. osób.
Jako dostawcy technologii rozważane są m.in. Westinghouse i General Electric (USA), Areva (Francja), a także firmy koreańskie i japońskie. Wiceminister Trojanowska podkreśliła, że technologia musi być „sprawdzona komercyjnie”. Zaznaczyła jednocześnie, iż „jest kilku dostawców reaktorów generacji 3+”.
Źródło: rp.pl
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

