Pracodawca chce, by w zakładzie pracy obowiązywały łagodniejsze zasady odpowiedzialności porządkowej niż określa to Kodeks pracy. W regulaminie figuruje jednakże zapis, który zakłada, iż pracowniczy sprzeciw w sprawie nałożenia kary porządkowej rozpatrywany będzie dwuinstancyjnie. Czy dozwolone jest tego typu rozwiązanie?
Przepisy Kodeksu pracy zawierają reguły, które pracodawca powinien zastosować w razie, gdy zajdzie konieczność pociągnięcia podwładnego do odpowiedzialności. Wyróżniamy trzy rodzaje kar porządkowych: upomnienie, nagana oraz - w szczególnych przypadkach - kara pieniężna.
Ustawodawca dookreślił również procedurę ich wymierzania. Katalog kar zakazuje stosowania innych sankcji porządkowych niż ujęte w k.p. Jeżeli zaś zastosowanie kary porządkowej narusza przepisy prawa, podwładny ma możliwość skorzystania z określonej w art. 112 k.p. procedury odwoławczej. W gestii pracodawcy leży decyzja o uwzględnieniu bądź odrzuceniu sprzeciwu, ale jest on także zobligowany do zasięgnięcia opinii zakładowej organizacji związkowej – jeśli funkcjonuje na terenie firmy – reprezentującej pracownika. Zgodnie z regulacjami k. p., odwołanie od kary porządkowej rozpatrywane jest w jednej instancji, ale nie musi to oznaczać, że szef nie ma możliwości złagodzenia tej procedury.
„Kołem ratunkowym” w tej sytuacji jest stanowisko SN zaprezentowane w wyroku z 27 marca 2000 r. (I PKN 564/99, OSNAPiUS 2001, Nr 16, poz. 514), w którym sąd jednoznacznie stwierdził, że „nie istnieją przeciwwskazania, aby przewidziany w art. 112 § 1 k.p. powszechny tryb odwoławczy od zastosowanej kary porządkowej został ukształtowany korzystniej w pozakodeksowych źródłach prawa pracy”.
Tak więc, gdy wewnętrzny tryb reklamacyjny jest korzystniejszy dla pracownika w orzecznictwie, nie wyklucza się możliwości zastosowania łagodniejszych regulacji. Wnioskując: nadmieniony we wstępie zapis regulaminu pracy, przewidujący dwuinstancyjność procedury odwoławczej od kary porządkowej, można uznać za dopuszczalny.
Źródło: egospodarka.pl

