Tu jesteś: Gospodarka

Nowelizacja budżetu – skutki dla podatników

dodano: 09-07-2009 - Aneta Wawrzyńczak

We wtorek, 7 lipca, minister finansów Jacek Rostowski po posiedzeniu Rady Ministrów podał informację o przyjęciu projektu nowelizacji ustawy budżetowej na rok 2009. Według ministra Rostowskiego decyzja o przyjęciu nowelizacji świadczy o rozsądnym i odpowiedzialnym podejściu rządu do kwestii finansów państwa.

Jednocześnie odpiera on zarzuty opozycji, która twierdzi, że nowelizacja powinna być przeprowadzona wcześniej. Szef resortu finansów podkreśla, że w pierwszej połowie roku sytuacja była na tyle niestabilna, że niemożliwym było realne określenie skali oszczędności. Jego opinię podziela główny ekonomista Bussines Centre Club. "W sytuacji, kiedy dochody podatkowe maleją o 46 mld zł, to rząd nie miał innej opcji, jak przygotować projekt nowelizacji tegorocznego budżetu. Jest on nie tyle wyrazem rozsądku i odpowiedzialności rządu, ale koniecznością" - powiedział Gomułka w rozmowie z PAP.

PKPP Lewiatan zwraca uwagę na fakt dużego zainteresowania przedsiębiorców nowelizacją ustawy budżetowej, którzy w obliczu trwającego kryzysu gospodarczego z niepewnością i pewną dozą lęku kierowali swoją uwagę na działania rządu w kwestii budżetu. Wyniki badania przeprowadzonego na przełomie maja i czerwca 2009 r. przez PKPP Lewiatan wykazały, że w próbie liczącej 358 przedsiębiorstw podatnicy prowadzący działalność gospodarczą nie podzielają pesymizmu rządu. Prawie 2/3 spośród nich wyrażało przekonanie, że wartość podatku od działalności gospodarczej za 2009 r. nie będzie różniła się od kwoty, którą przekazali do budżetu państwa w 2008 r., 12 % zakładało wzrost CIT, a pozostałe 23% jego obniżenie. Nieco inaczej rozłożyły się odpowiedzi dotyczące kwoty VAT. Niemalże połowa (48%) firm oceniała, że odprowadzi wartość zbliżoną do ubiegłorocznej, 21% - wartość wyższą, zaś 31% optymistycznie zakładało, że kwota ta będzie niższa od ubiegłorocznej.

Z kolei zgodnie z szacunkami rządu wpływy do budżetu z tytułu podatków ulegną zmniejszeniu o ponad 47 mld zł, w tym ponad połowę tej kwoty (24,6 mld zł) z tytułu podatku VAT, deficyt budżetowy wyniesie 27,2 mld zł przekraczając prognozy o 9 mld zł. Eksperci twierdzą, iż takie rachuby dowodzą, że rząd zakłada znaczące osłabienie działalności gospodarczej, a co za tym idzie – również konsumpcji krajowej. Co to oznacza dla przedsiębiorców i dla gospodarstw domowych? Przede wszystkim ograniczenie dostępności finansowania zewnętrznego, tj. kredytów. Przytaczane powyżej wyniki badań PKPP Lewiatan dowodzą, że już w pierwszej połowie roku 18% przedsiębiorstw napotkało na problemy z możliwością zaciągnięcia kredytu obrotowego. Druga połowa roku ma być pod tym względem jeszcze gorsza, gdyż wzrost potrzeb pożyczkowych państwa (z 37,8 do 48,5 mld zł) jeszcze bardziej utrudni możliwość finansowania zewnętrznego firm.

Jednocześnie rząd podaje źródła dodatkowego dofinansowania enumerując przede wszystkim wzrost (o 8,32 mld zł) dochodów niepodatkowych, w tym dywidend (z planowanych 3,35 mld zł do 8,35 mld zł), a także środków z różnic kursowych oraz napływ środków z tytułu przedpłat z budżetu unijnego (8,2 mld zł). Dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej jest bezpośrednio związane z prognozowanym umocnieniem złotówki na rynku walutowym, co umożliwi ich przewalutowywanie.

Podatnicy póki co mogą spać spokojnie – przynajmniej w kwestii opodatkowania. Jak zapewnia bowiem szef resortu finansów: „Podwyższenie podatków jest ostatecznością. Jeżeli do tego przystąpimy, to dlatego, że nie będzie innej możliwości, aby zapewnić bezpieczeństwo finansów publicznych. Zawsze lepiej jest oszczędzać na wydatkach, zawsze lepiej jest unikać wzrostu podatków, jeśli tylko można".

Źródło: egospodarka.pl / onet.pl / rp.pl / pb.pl



Brak komentarzy

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...