Tu jesteś: Gospodarka

Nowe pomysły resortu gospodarki

dodano: 24-05-2007 - Izabela Długołęcka

Resort gospodarki planuje pewne zmiany w ustawie o udostępnianiu informacji gospodarczej, według których dane dłużnika mogą być przechowywane w Biurach Informacji Gospodarczej nawet przez 10 lat, niezależnie od tego czy spłacił on swe należności, czy nie.

Jaki wpływ miałaby tak nowelizacja na przeciętnych przedsiębiorców? Zarówno osoby prywatne, jak i firmy, które trafiły do takich rejestrów, aż do momentu wypisania z nich (nawet 10 lat) mogłyby mieć problemy z uzyskaniem kredytu czy rat. Joanna Grad, wicedyrektor departamentu regulacji Ministerstwa Gospodarki, potwierdza, że taka propozycja faktycznie padła, jednak jest zbyt wcześnie, by cokolwiek przesądzać. Grad dodaje, że propozycja jest konsultowana z biurami informacji gospodarczej, środowiskiem przedsiębiorców i bankami. Kolejnym etapem będzie przedstawienie jej kierownictwu ministerstwa, które w czerwcu przekaże projekt rządowi.

Andrzej Kulik z Krajowego Rejestru Długów (KRD) zgadza się, ze nowelizacja ustawy jest konieczna, jednak sceptycznie odnosi się do pomysłu zapisu o 10-letniej bytności na liście dłużników, nawet w przypadku uregulowania zaległości. "Obawiam się, że taki zapis mógłby zmniejszyć skuteczność windykacyjną. Z naszych doświadczeń wiem, że fakt, iż po 14 dniach od zapłacenia należności dłużnik "znika" z rejestru, działa na ludzi motywująco". – dodaje.

Zdaniem Kulika w nowelizacji ustawy powinien znaleźć się zapis wręcz odwrotny, który ułatwiłby zamieszczenie pozytywnych informacji o firmach i konsumentach płacących regularnie swe zobowiązania.


Brak komentarzy

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...