Jeśli planujesz założenie własnej firmy, musisz być świadomy, że obok setek tysięcy osób, którym udało się odnieść sukces, znajdzie się też wiele takich, którym się nie udało. Z nowo powstających firm pierwszych urodzin dożywa dwie trzecie, drugiej - około połowy. Po czterech latach działa już tylko jedna trzecia. Najczęściej plajtują hotele i restauracje.
Takie wnioski przedstawia raport GUS, który powstał na podstawie obserwacji losów nowo tworzonych, najmniejszych firm. Na razie GUS śledzi firmy założone w latach 2001-2004. Zakłada się, że będzie już stale śledził losy nowych firm przez pierwszych pięć lat po ich narodzeniu. Dopiero bowiem gdy firma przeżyje pięć lat uznawana jest za stabilną.
Raport GUS wykazał również, że na szansę przetrwania w biznesie wpływ ma wykształcenie. Blisko 80 proc. założycieli ma wykształcenie średnie lub wyższe (dyplom uczelni ma co czwarty). Jak pokazały dane, że im wyższe jest wykształcenie założyciela, tym łatwiej mu przetrwać. Przeciętny początkujący przedsiębiorca jest osobą stosunkowo młodą - blisko co trzeci ma poniżej 30 lat i co trzeci znajduje się w przedziale wieku od 30 do 39 lat.
Jednak jeśli mówimy o przeżyciu firmy nie musi to oznaczać zysków. Z tych, które przetrwały nawet cztery lata, straty w tym czwartym roku wykazało ok. 13 proc.
Najczęściej nie udaje się przetrwać restauracjom i hotelom. W związku z tym, że w taką działalność najchętniej angażują się panie jest to dotkliwe przede wszystkim dla kobiet (tworzą połowę założycieli).
W Polsce każdego roku powstaje ok. 200 tys. mikrofirm, przede wszystkim jednoosobowych, dających pracę tylko właścicielowi i ewentualnie członkom jego rodziny. głównie zajmują się one działalnością handlową, ewentualnie w przemyśle czy w budownictwie. Ostatnio popularne jest tzw. samozatrudnienie, czyli wykonywanie dokładnie takiej samej pracy jak na etacie, tyle, że jako jednoosobowa firma.
Źródło: inwestycje.pl

