Wiceminister finansów Maciej Grabowski zapowiedział, że nie będzie zniesienia podatku giełdowego ani podatku Belki, a także obniżenia stawki liniowej PIT dla firm z 19 do 18 proc.
W najbliższej przyszłości resort ma zająć się głównie zmianami podatkowymi mającymi związek z rządowym projektem Planu Stabilizacji i Rozwoju. Ma to pozwolić, w obliczu spowolnienia gospodarczego, na wsparcie inwestycji. Między innymi dlatego właśnie należy kwestię pracy nad podatkiem liniowym odłożyć na późniejszy termin. „Po drugie, duże zmiany w systemie podatkowym zawsze oznaczają większą niepewność, jeśli chodzi o przychody budżetowe. Po trzecie, koniec roku pokazał, że plany, jeśli chodzi o wpływy budżetowe – zwłaszcza w podatkach pośrednich – były zbyt optymistyczne. W takiej sytuacji duże zmiany nie są wskazane ze względu na ryzyko dla finansów publicznych” – mówi Maciej Grabowski w rozmowie z „Gazetą Prawną”.

