Tu jesteś: Firma w Internecie

Nie każdy program antywirusowy jest nim naprawdę

dodano: 24-05-2010 - Marcin Kijak

Zabezpieczenie komputerów w firmie przed szkodliwym oprogramowaniem to rzecz, którą każdy zapewne już uczynił - a jeśli nie, jak najszybciej powinien to zrobić. Na tym jednak nie koniec, gdyż cyberprzestępcy w swoich staraniach o nasze dane i pieniądze nie ograniczają się do pisania coraz bardziej zaawansowanych wirusów omijających zabezpieczenia, lecz sięgają także po socjotechnikę. Może okazać się na przykład, że nasz program antywirusowy... jest napisany przez nich.

Olbrzymie zainteresowanie bezpieczeństwem danych, jakie przejawiają użytkownicy Internetu, prowadzi do sytuacji, w której nie lekceważą oni żadnego ostrzeżenia dotyczącego zagrożenia infekcją swoich komputerów. Z tego faktu zdają sobie sprawę przestępcy zajmujący się zdobywaniem danych, numerów kart kredytowych i oszukiwaniem użytkowników Sieci, z fatalnym skutkiem dla ich portfeli.

Mechanizm działania tego typu oszustów jest dość prosty dla ludzi znających się choć trochę na zasadach działania wyszukiwarek internetowych i samej Sieci. Za pomocą technik pozycjonowania stron w popularnych wyszukiwarkach umieszczają oni na wysokich pozycjach swoje oferty, wiążąc je z zapytaniami takimi jak "antywirus", czy "bezpieczeństwo w sieci". Na nieuczciwej stronie oferują zazwyczaj darmowy skaner, który może sprawdzić zawartość dysku komputera w poszukiwaniu szkodliwego oprogramowania. Oprócz możliwości pobrania dokumentów, którą dzięki temu zyskują przestępcy, program ten wyświetla oczywiście komunikat o fakcie zainfekowania i poleca zakupienie pełnej wersji programu antywirusowego, napisanego przez oszustów, który pomoże usunąć fikcyjne wirusy. Wielu użytkowników Internetu daje się oszukać i kupuje bezwartościowy program, płacąc za niego niemałą sumę, a dodatkowo umożliwiając cyberprzestępcom dostęp do swoich danych i możliwość używania jego komputera jako "bazy" do ataków na kolejnych użytkowników Sieci.

Fałszywe programy antywirusowe są profesjonalnie reklamowane i sprawiają wrażenie poważnej, kompleksowej oferty. Warto więc przed skorzystaniem z niej poszukać choćby w Internecie informacji o danej aplikacji, czy zajrzeć na strony zajmujące się rynkiem IT i poczytać testy oprogramowania antywirusowego, nie wykraczając w swoich rozważaniach o wyborze programu poza wymienione tam, sprawdzone aplikacje. Szukanie okazji do zakupienia taniego rozwiązania może skutkować nie tylko gorszą jakością ochrony, ale również jej kompletnym brakiem, a wręcz zainfekowaniem komputera.


(na podst. art. R. Fergusona / Trend Micro oraz M. Ziarka / Kaspersky Lab opubl. w di.com.pl)



Brak komentarzy

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...