Ministerstwo Finansów przekonuje, że nie ma potrzeby nowelizacji budżetu w związku z klęską żywiołową. Zdania ekonomistów w tej kwestii są podzielone.
Rzecznik resortu finansów Magdalena Kobos wytłumaczyła w rozmowie z TVN CNBC Biznes, że państwo posiada wystarczające środki, które mogą być przeznaczone na pomoc dla powodzian.
- Dotychczas wojewodowie zwrócili się z wnioskami na łączną kwotę 250 mln złotych, więc skala jest nieporównywalna. Mamy jeszcze 2,2 mld do wydania – wyjaśniła rzecznik resortu.
Kobos podkreśliła także konieczność szybkiego uruchomienia pomocy finansowej, co byłoby nierealne w przypadku podjęcia decyzji o nowelizacji budżetu. Zdaniem rzecznik, sam proces nowelizacji byłby zbyt czasochłonny, a pomoc jest potrzebna już w tym momencie.
Ekonomiści nie są zgodni co do kwestii ewentualnej nowelizacji budżetu. Część z nich przekonuje, że zmiany z budżecie są konieczne ze względu na realne niebezpieczeństwo kolejnych powodzi. Inni obliczają, że środki rządowe przeznaczone na bezpośrednią pomoc powodzianom są na razie wystarczające.
Źródło: tvn24.pl
- Dotychczas wojewodowie zwrócili się z wnioskami na łączną kwotę 250 mln złotych, więc skala jest nieporównywalna. Mamy jeszcze 2,2 mld do wydania – wyjaśniła rzecznik resortu.
Kobos podkreśliła także konieczność szybkiego uruchomienia pomocy finansowej, co byłoby nierealne w przypadku podjęcia decyzji o nowelizacji budżetu. Zdaniem rzecznik, sam proces nowelizacji byłby zbyt czasochłonny, a pomoc jest potrzebna już w tym momencie.
Ekonomiści nie są zgodni co do kwestii ewentualnej nowelizacji budżetu. Część z nich przekonuje, że zmiany z budżecie są konieczne ze względu na realne niebezpieczeństwo kolejnych powodzi. Inni obliczają, że środki rządowe przeznaczone na bezpośrednią pomoc powodzianom są na razie wystarczające.
Źródło: tvn24.pl
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

