Tu jesteś: Gospodarka

Możliwy szybki wzrost cen

dodano: 14-03-2007 - Kamil Świętoń

Szybki wzrost cen w Polsce jest coraz bardziej prawdopodobny, w lutym odnotowano kolejny bardzo znaczący wzrost wskaźnika przyszłej inflacji (WPI), który informuje o prawdopodobnych ruchach cen w najbliższej przyszłości - poinformował instytut Bureau for Investments and Economic Cycles (BIEC).

"Do końca ubiegłego roku WPI utrzymywał się na relatywnie stabilnym poziomie. W ostatnich dwóch miesiącach pojawiły się zarówno od strony popytu, jak i kosztów, sygnały wskazujące na możliwość przyspieszonego wzrostu cen w nadchodzących miesiącach" - napisali w raporcie eksperci BIEC Maria Drozdowicz i Piotr Białowolski.

 


REKLAMA  Czytaj dalej

 

 

Ich zdaniem, możliwość wyższej inflacji jest konsekwencją zahamowania trendu do umacniania się złotówki, wyraźnych oznak wzrostu popytu oraz opinii przedsiębiorców co do kształtowania się cen i kosztów produkcji.

"Można zatem spodziewać się, że styczniowy wzrost wskaźnika cen dóbr konsumpcyjnych (CPI) do poziomu 1,7 proc. nie jest przypadkowy i odzwierciedla zmianę tendencji. Badania pokazują, że zagrożenie wzrostu inflacji jest poważne. Po styczniowym osłabieniu się złotego względem dwóch podstawowych walut (euro i dolara), zmiany kursu w lutym były bardzo nieznaczne" - zauważają autorzy raportu.

Eksperci wyjaśniają, że stabilizacja kursu złotówki na nieco niższym poziomie niż ten z końca ubiegłego roku jest prawdopodobnie wynikiem osłabieniem atrakcyjności Polski, jako miejsca do lokowania inwestycji.

"Warto zaznaczyć, że wzrost wartości WPI jest również w znacznej mierze konsekwencją wyższego wykorzystania mocy produkcyjnych w przedsiębiorstwach, co świadczy o rosnącym popycie i prowadzi na ogół do wzrostu cen. Przedsiębiorcy zgłaszają większy popyt na dobra inwestycyjne, a poniesione koszty pragną wkalkulować w cenę. Dla tych, którzy nie inwestują, podniesienie ceny to jedyny sposób zrównoważenia popytu" - napisali eksperci BIEC w komentarzu do raportu.

Z ich analiz wynika, że przedsiębiorcy przewidują w nadchodzących miesiącach wzrost cen produkowanych przez siebie wyrobów. Takiego zdania jest ponad 20 proc. badanych menedżerów. Przed rokiem deklarację taką składało o połowę mniej przedsiębiorstw.

BIEC poinformował także, że zadłużenie polskich gospodarstw domowych zbliżyło się już do poziomu 200 mld zł, a jego dynamika wyniosła ponad 36 proc. w skali roku.

"Wzrost zadłużenia jest głównie wynikiem wzrostu wolumenu kredytów hipotecznych, które rosną jeszcze szybciej. Wywołuje to pośrednio znaczną presję na rynek, przyczyniając się do wzrostu cen nie tylko nieruchomości i materiałów budowlanych, ale również towarów związanych z wyposażeniem mieszkań" - uważają analitycy BIEC.

Według nich, dość stabilnie zachowują się natomiast ceny usług transportu i magazynowania oraz ceny importu.

"Dane dotyczące tych wielkości publikowane są jednak z dużym opóźnieniem. Ich stabilność dotyczy więc końcowych miesięcy 2006 r. W najbliższej przyszłości prawdopodobny jest ich wzrost, co wynika z nieznacznego osłabienia złotego, a także wzrostu cen paliw na stacjach benzynowych w konsekwencji powrotu wyższej stawki akcyzowej" - zastrzegli autorzy raportu.

PAP



Brak komentarzy

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...