W większości dużych miast ciągle brakuje miejsc w publicznych przedszkolach, stąd coraz popularniejszym pomysłem na biznes staje się założenie własnego, prywatnego.
Tym bardziej, że od teraz jest to dużo prostsze.
Najczęściej na taki pomysł wpadają młode mamy, które po urlopie macierzyńskim nie wracają do pracy na etat. Wiedzą, jakie są problemy ze znalezieniem odpowiedniego przedszkola dla swojego dziecka, więc zakładają własne.
Możliwości jest kilka. Najtrudniej stworzyć jest prywatne przedszkole, co wiąże się ze spełnieniem wielu wymogów sanitarnych i dotyczących bezpieczeństwa. Innym wyjściem jest założenie punktu lub zespołu przedszkolnego. Utworzenie ich opisuje Rozporządzenie Ministra Edukacji z 10 stycznia 2008 roku (w sprawie rodzajów innych form wychowania przedszkolnego, warunków tworzenia i organizowania tych form oraz sposobu ich działania).
Punkt działa przez wszystkie dni tygodnia, zespół przedszkolny tylko w wybrane.
Najtrudniejsze wyzwanie – przedszkole
Beata Kostrzewska zdecydowała się na uruchomienie przedszkola rok temu. Obecnie w placówce BimBamBom jest 12 dzieci, chociaż Kostrzewska liczyła na więcej. Brakuje miejsc w publicznych przedszkolach, stąd myślała że popyt będzie duży.
Na przedszkole wybrała łódzką dzielnicę, w której nie ma publicznego przedszkola, a rodzin z małymi dziećmi pojawia się coraz więcej. Wynajęła domek z ogródkiem, bo takie są wymogi. Potem pojawiły się problemy. Pomieszczenia muszą mieć 3 metry wysokości, a jeżeli mają mniej – trzeba założyć kosztowną wentylację. Kolejny wymóg to wymiana wszystkich drzwi na przeciwpożarowe - koszt kilku tysięcy. Kostrzewska korzysta z cateringu, ale mimo wszystko musi mieć kuchnię i zmywarkę z wyparzarką, która kosztuje około 6 tys. zł. - Byłam dobrze przygotowana, a i tak koszty przerosły moje wyobrażenie – przyznaje.
Kostrzewska potwierdza, że utworzenie przedszkola jest dużo trudniejsze niż punktu lub zespołu przedszkolnego. Zdecydowała się na to jednak z dwóch powodów:
- Przedszkole może przyjąć 45 dzieci, a pozostałe placówki tylko 25.
- W ciągu roku rzadko dochodzą maluchy. Ale po rekrutacji do publicznych placówek, która właśnie trwa, powinno pojawić się trochę nowych dzieci.
- Prywatne przedszkola mogą liczyć na dotacje z budżetu państwa, które muszą wynosić nie mniej niż 75% ustalonych w budżecie gminy wydatków na dziecko w jednostkach publicznych.
Proste rozwiązanie – zespół lub punkt przedszkolny
Warunki, które musi spełniać pomieszczenie określa Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z 13 czerwca 2008 roku (zmieniające rozporządzenie w sprawie rodzajów innych form wychowania przedszkolnego, warunków tworzenia i organizowania tych form oraz sposobu ich działania).
Wymogi są następujące – pomieszczenie musi być na parterze, mieć dwa wyjścia ewakuacyjne i trudno zapalne wykładziny. Sale muszą mieć co najmniej 2,5 metra wysokości, a oprócz tego osłonięte grzejniki, zapobiegając oparzeniom. Jednocześnie temperatura nie może spadać poniżej 20 stopni Celsjusza. Nie wymagany jest jednak ogród.
Ważne jest także zachowanie higieny. Ściany do wysokości 2 m muszą być pokryte zmywalnymi materiałami. Na 15 dzieci musi przypadać jedna umywalka i toaleta. Obowiązkowa jest szatnia i pomieszczenie na środki czystości. Zabawki muszą posiadać atest, a leżaki i pościel podpisane są nazwiskiem malucha.
Warto podkreślić, że właściciel nie musi być pedagogiem, natomiast nauczyciele i opiekunowie powinni mieć co najmniej licencjackie wykształcenie pedagogiczne oraz orzeczenie lekarskie o braku przeciwwskazań do wykonywania tego zawodu.
Reklama, czyli jak zachęcić rodziców?
Każde przedszkole musi realizować minimum programowe określone przez Ministerstwo Edukacji. Powstaje coraz więcej placówek o profilach artystycznych, sportowych czy językowych. Oferują także taniec, gimnastykę, a nawet lekcje jogi. Dużym atutem jest współpraca z logopedą. Wszystko to jednak wiążę się z kosztami.
Ważna jest także lokalizacja przedszkola. Coraz częściej powstają one na obrzeżach dużych miast czy poza jego granicami. Właściciel przedszkola może więc zorganizować np. busa dowożącego i odwożącego dzieci z rodzicami.
Ile to kosztuje?
Wynajęcie przytulnego domku to koszt około 5 tys. zł. miesięcznie. Jeżeli znajduję się on blisko centrum, w dogodnej lokalizacji właściciel może żądać nawet 10 tys. zł.
Pozostają jeszcze inne koszty, jak wiadomo temperatura nie może spaść poniżej 20 stopni, trzeba liczyć się więc z wysokimi rachunkami. Opłacenie nauczycieli też jest ważnym elementem. Zawsze bezpieczniej zatrudnić jest dwie osoby, wtedy urlop czy też zwolnienie lekarskie nie będzie problemem. Na szczęście, nie ma wymogu co to liczby opiekunów przypadających na daną liczbę dzieci.
Mniej kosztuje wynajęcie mieszkania na punkt przedszkolny - od tysiąca do dwóch tysięcy złotych. Nie może być jednak ono zbyt małe (na piątkę dzieci musi przypaść min. 16 m kw., a na każde kolejne - dodatkowe 2 m kw.).
Należy pamiętać także o kosztach jedzenia, sprzątania czy też ubezpieczenia dzieci.
Plusy z dofinansowań
Zawsze można liczyć na dotacje. Pierwsza to dotacja unijna z programu operacyjnego "Kapitał ludzki". Gdy wystartujemy w konkursie dla zakładających własny biznes, możemy otrzymać nawet 40 tys. zł, ale uwaga – nie możemy mieć zarejestrowanej działalności gospodarczej, zakładamy ją dopiero po przyznaniu dotacji.
Tworzenie przedszkoli określone jest jako poddziałanie 9.1.1 ("Zmniejszanie nierówności w stopniu upowszechnienia edukacji przedszkolnej"). Możliwe jest ich tworzenie "na obszarach i w środowiskach o niskim stopniu upowszechnienia edukacji przedszkolnej, w szczególności na obszarach wiejskich". Kosztem kwalifikowanym nie będzie budowa budynku, a prace remontowe nie mogą stanowić więcej niż 10 proc. wartości projektu.
Gdy przedszkole już działa, nadal można zwrócić się o dotację unijną. Wystarczy sprawdzić w urzędzie marszałkowskim, który dysponuje pieniędzmi na wyposażenie przedszkoli w ramach "Regionalnego programu operacyjnego".
Placówki mogą też wystąpić o dotację do gminy. Na każdego malucha przysługuje pomoc nie niższa niż 75% ustalonych w budżecie gminy wydatków na dziecko w jednostkach publicznych.
(na podst. art. J. Bielewąskiej / Gazeta Wyborcza / Mój Biznes)
Serdecznie polecam "Niezbędnik Dyrektora Placówki Niepublicznej" - http://www.oficynamm.pl/oferta.php?idd=2&id=71 - multimedialne kompendium wiedzy potrzebnej do profesjonalnego zarządzania placówką niepubliczną. Sama zakładałam takiego typu placówkę i jest niezwykle przydatny - wiadomości są co miesiąc aktualizowane, to również mnóstwo informacji na temat zmian prawnych, formularze, dokumenty, jak załatwić dotacje i wiele innych - naprawdę warto.