Tu jesteś: Porady dla Firm

Likwidacja urlopów na żądanie

dodano: 01-02-2008 - Beata Celińska

Pracodawcy wysuwają pomysł, aby urlopy na żądanie  zależały od okresu pracy, a nie np. od dodatkowych zajęć, typu nauka pracownika. Zatrudniający domagają się likwidacji czterech dni urlopu na żądanie.

Pracodawcy domagają się zamiany zasad naliczania i udzielania urlopów wypoczynkowych. Postulują, aby z kodeksu pracy usunięto tzw. urlop na żądanie. Taki urlop pracownik może wykorzystać na wypoczynek, często jednak jest to wymuszenie ustępstw na swoim pracodawcy.

,,Podwładni musieliby także wykorzystać zaległy urlop z poprzedniego roku do końca grudnia następnego roku, a nie jak obecnie do końca marca. Z kolei sam wymiar urlopu wypoczynkowego (20 lub 26 dni rocznie) miałby zależeć wyłącznie od okresu zatrudnienia, a nie dodatkowo lat nauki. Propozycje pracodawców trafiły już do Sejmowej Komisji Przyjazne Państwo.”

Urlop na żądanie jest przyczyną, która utrudnia sprawne prowadzenie firmy. Pracodawcy uważają, iż taki urlop pracownicy wykorzystują jako nieformalny sposób prowadzenia strajku - stwierdził Jacek Męcina, ekspert PKPP Lewiatan.

Właśnie w ten sposób zaprotestowali ostatnio celnicy, którzy żądają podwyżki pensji, a zgodnie z przepisami nie mają prawa do strajku. Na okres strajku wykorzystali naturalnie urlop na żądanie.

Należy jednak pamiętać, że racja stoi po środku i argumenty obydwu stron mają słuszność. ,,Trzeba jednak pamiętać, że pracownicy nie mogą wykorzystywać urlopu na żądanie niezgodnie z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem, np., aby wymusić ustępstwa na swoim przełożonym - mówi prof. Krzysztof Rączka z Uniwersytetu Warszawskiego.
Jego zdaniem, w takich przypadkach pracodawca może zapowiedzieć pracownikom, że ich absencję w pracy potraktuje jako nieusprawiedliwioną nieobecność. Z taką decyzją może jednak wiązać się ryzyko wytoczenia procesu pracodawcy o łamanie praw pracowniczych”.


Brak komentarzy

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...