Co jest lepsze: kredyt czy leasing? Która forma finansowania będzie lepsza? Takie pytanie wielokrotnie zadają sobie przedsiębiorcy, którzy właśnie rozpoczynają swoją działalność. Poniżej prezentujemy krótkie porównanie.
Od zawsze standardową formą finansowania niewielkich przedsiębiorstw jest kredyt. W obecnym momencie banki posiadają bardzo bogate oferty kredytowania, lecz tym samym stawiają ostre warunki uzyskania pożądanego kredytu. Główny minus stawiany bankom przez właścicieli małych przedsiębiorstw to fakt pokazania sporej ilości dokumentów, bo banki żądają dokumentów identyfikacyjnych (dotyczących formy prowadzonej działalności), o charakterze majątkowo-finansowym, opinii i zaświadczeń np. o wywiązywaniu się z zobowiązań wobec urzędu skarbowego i ZUS-u. Dodatkowo niektóre banki chcą zobaczyć biznesplan firmy, kopie umów, kontraktów. a wszystkie te zaświadczenia nie powinny być starsze niż 30 dni. Zabezpieczenia majątkowe takie jak hipoteka czy zastaw rejestrowy to kolejny wymóg banków. Jednak najważniejszym i najbardziej kłopotliwym warunkiem do uzyskania kredytu bankowego jest posiadanie zdolności kredytowej danego klienta, której wytyczne są prawie takie same to istnieją takie banki posiadające odrębny sposób oceniania. Plusem kredytu są koszty całkowite, które są nieznacznie niższe niż w przypadku leasingu, choć po uwzględnieniu tarczy podatkowej koszty netto mogą być wyższe.
Jeśli chodzi o leasing, to nie jest przypadkiem, że zyskuje on sobie coraz szerszą rzeszę ludzi, którzy wykorzystują go jako uzupełniające, a czasem nawet podstawowe, źródło finansowania działalności. Posiada on więcej zalet niż kredyt bankowy. Leasing, w porównaniu z kredytem, zwykle charakteryzuje się uproszczoną procedurą akceptacji klientów. Umowy leasingowe są wysoce elastyczne i dostosowywane do indywidualnych potrzeb leasingobiorcy. Jest on szczególnie korzystny dla przedsiębiorstw nowo powstałych oraz małych i średnich, mających ograniczone możliwości dostępu do rynku kapitałowego. Możliwość uzyskania leasingu jest większa, bowiem przedmiot przez cały okres umowy jest własnością, która zarazem stanowi zabezpieczenie. Dodatkowo raty leasingowe stanowią w pełni koszt uzyskania przychodu.
Jednak w przypadku upadłości to banki stosują bardziej ostrożne kryteria oceny wnioskodawców. Gdy taki kredytobiorca upada, wciąż pozostaje właścicielem zakupionego przedmiotu, natomiast leasingobiorca traci tytuł prawny do nabytej rzeczy, ponieważ jest ona częścią majątku leasingodawcy.
Źródło: ipo.pl