Rozwój firmy i jej pozycja na rynku to często kwestie nierozerwalnie połączone z zaciąganiem kredytów. Nie da się bowiem zagwarantować płynności tego rozwoju, a co zatem idzie także i pozycji, bez podjęcia pieniędzy z banku.
Mowa jest oczywiście o tej większości przypadków, w których przedsiębiorca nie ma wystarczającego kapitału środków prywatnych. Do dyspozycji firm jest kilka rodzajów kredytów (np. obrotowy i inwestycyjny). Kredyt obrotowy jest pożyczką stricte bieżącą. Pozwala opłacić miesięczne wydatki na ZUS, pensje, podatki, czy po prostu utrzymać produkcję. Jest to pożyczka krótkoterminowa.
Inaczej ma się kredyt inwestycyjny. Jak sama nazwa wskazuje, dotyczy on środków na inwestycje. Rozumiemy przez to pomnażanie majątku firmy, przez zakup środków trwałych, budowę czy rozbudowę, poprawę zdolności produkcyjnych, zakup patentów, licencji czy przejęcie innych przedsiębiorstw. Ze względu na wysokie sumy pożyczek, kredyty inwestycyjne są zazwyczaj pożyczkami długoterminowymi (do 10 lat).
Jasną sprawą jest fakt, że bank przyznający kredyt nie powierzy setek tysięcy czy nawet milionów w ciemno, pierwszemu lepszemu przedsiębiorcy. Osoba ubiegająca się o kredyt inwestycyjny musi wykazać swą przyszłą rentowność, a posłużyć ma jej w tym biznesplan. Bez akceptacji zawartych w nim założeń przez bank nie ma bowiem co marzyć o pozyskaniu środków na dane przedsięwzięcie.
Cechą charakterystyczną kredytów inwestycyjnych jest to, że bank udzielający pożyczki skrupulatnie kontroluje inwestycje przeprowadzane za pomocą środków z kredytu. Problemem małych i średnich firm będzie natomiast nieprzychylność kredytodawców ze względu na stosunkowo mały majątek firmy (właściciela). Bank musi mieć bowiem pewne przesłanki dotyczące wypłacalności klienta. Jednak jeśli biznesplan jest dopracowany do perfekcji, a zawarte w nim przedsięwzięcia dobrze rokują na przyszłość oraz jeśli do tej pory byliśmy wypłacalni, nie powinno być problemu ze znalezieniem banku oferującego pożyczkę na nasz biznes.