W banku PKO BP prowadzona jest szeroko zakrojona kampania mająca na celu zmianę wizerunku instytucji na bardziej przyjazną samym klientom. Jednym z elementów kampanii jest oferta na „Konto za zero”. Z samej natury rzeczy rachunek ten w PKO BP powinien być bezpłatny z perspektywy klienta. Niemniej jednak, jak pokazują przykłady z praktyki, wcale tak nie jest.
„Konto za zero” tylko po spełnieniu przez klientów określonych warunków rzeczywiście jest darmowe. Niektórzy właściciele kont w PKO BP byli zdziwieni tym, że bank pobrał od nich w grudniu opłatę za użytkowanie karty wydanej do rachunku, w wysokości 24 zł.
Do „Konta za zero” PKO BP wydaje kartę VISA i reklamuje, że nie pobiera za nie opłat. Jak wskazują oburzeni klienci, opłaty są naliczane, na dodatek dosyć wysokie. Jedyne, co klient może zrobić w przypadku naliczenia przez PKO BP swojej opłaty, to złożenie reklamacji. Jak podaje Gazeta Wyborcza, reklamacje okazują się być skuteczne.
Dodatkowo, warunkiem tego, aby bank nie pobrał opłaty za prowadzenie konta jest zadeklarowanie systematycznych wpływów na konto w wysokości co najmniej 2000 zł miesięcznie. Jeśli wpływy nie są realizowane, wówczas PKO BP naliczy opłatę za prowadzenie rachunku 6,9 zł miesięcznie.Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

