Tu jesteś: Gospodarka

Kolejne pomysły na łatanie budżetu

dodano: 13-07-2009 - Stella Bąk

Premier Donald Tusk oświadcza, że podwyżka podatków będzie ostatecznością. Sugeruje, by NBP przeznaczył środki ze swoich zysków na podratowanie budżetu. NBP polemizując z ministrem finansów podkreśla, iż takowego zysku nie posiada. Mimo to prezydent oświadcza, że nie wyda zgody na podwyższenie podatków. Dlatego też rząd poszukuje nowych sposobów na załatanie budżetu.

Podczas spotkania w Pałacu Prezydenckim, współpracownicy prezydenta dawali do zrozumienia, że "prezydent nie da się obarczyć współodpowiedzialnością za kryzys", nie zgadzając się tym samym na podwyżkę podatków.

Tusk spekulując podkreśla, że podniesienia podatków uda się uniknąć, jeśli Narodowy Bank Polski przekaże w 2010 r. do budżetu zysk, który zdaniem rządu wyniesie aż ok. 10 mld zł. Jednakże niedługo po zakończonym spotkaniu, prezes NBP Sławomir Skrzypek wydał komunikat, że bank w 2010 r. zysku mieć nie będzie, bo musi stworzyć rezerwę na ryzyko kursowe. Na ową wiadomość natychmiast zareagował Jacek Rostowski. Nadwyżka finansowa NBP w tym roku (wpłacana do budżetu w 2010 r.) wyniesie kilkanaście miliardów nawet po stworzeniu rezerwy - informuje "Gazeta Wyborcza".

Były wiceminister NBP, Krzysztof Rybiński, zauważa, iż działania sprowadzające się do szukania tak dużych sum w banku centralnym, to łatanie budżetu "kreatywną księgowością".

Ponoć premier ma jeszcze w zanadrzu kilka innych projektów, które mają pozwolić na przetrwanie trudnych lat naznaczonych piętnem kryzysu. Według zapowiedzi nie mają to być jednak działania radykalne.

 

Źródło: twoja-firma.pl



Brak komentarzy

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...