Pozafinansowe formy zachęcania pracowników do pracy to stały element zatrudnienia w dużej korporacji. Jednak samochód, laptop czy telefon to niewystarczający pakiet, by odpowiednio zmotywować podwładnych. Dziś trzeba postawić na wyjątkową ofertę.
Prezentowanie gratyfikacji innych niż sama płaca odbywa się już przy okazji rekrutacji. Tzw. wynagrodzenie kafeteryjne najczęściej kojarzone jest z pakietami: medycznym oraz sportowym. Oba sprawdzają się świetnie. Dzięki pierwszemu zatrudniona osoba zyskuje poczucie bezpieczeństwa. Drugi wpływa na poprawę zarówno kondycji fizycznej, jak i umysłowej pracownika. Warto jednak zastanowić się nad dodatkowymi opcjami, które uzupełnią taką ofertę.
O kafeterię pytają bowiem bardzo często sami kandydaci. Wychodząc temu naprzeciw wiele firm już w ogłoszeniu rekrutacyjnym przedstawia szczegóły systemu socjalnego. Co zrobić, by nasza oferta już na samym starcie przykuwała uwagę osób poszukujących pracy? Przede wszystkim postawić na możliwość osobistego wyboru. Indywidualna selekcja jest motywująca sama w sobie. Jednak żeby było w czym wybierać należy przedstawić jak najbardziej zróżnicowaną propozycję usług i produktów. Wszystko to oczywiście po ustaleniu pułapu finansowego, jaki możemy przeznaczyć na jednego pracownika.
By przygotowana oferta była w pełni atrakcyjna, o jej kształt można zapytać podwładnego. Pozwoli to uniknąć takich błędów jak motywowanie przy pomocy bonów pieniężnych czy kart zakupowych. Taka oferta nie motywuje, a sprawia, że pracownik skupia się na funduszach rosnących na koncie. Dlatego przedstawiona propozycja powinna być bardzo konkretna.
Okazuje się, że dla większości najatrakcyjniejsze są produkty i usługi odnoszące się do codzienności: finansowanie dojazdów do miejsca zatrudnienia (bilety miesięczne, karty paliwowe) lub też zapewnienie opieki na dziećmi (wykupienie abonamentu w przedszkolu), a także szansa na otrzymanie artykułów biurowych. Przekonują one bardziej niż bilety do kina i zniżki w księgarni. Chociaż nie powinno się o nich zapominać. Stanowią bowiem bardzo dobre uzupełnienie całej oferty.
Źródło: kadry.nf.pl
O kafeterię pytają bowiem bardzo często sami kandydaci. Wychodząc temu naprzeciw wiele firm już w ogłoszeniu rekrutacyjnym przedstawia szczegóły systemu socjalnego. Co zrobić, by nasza oferta już na samym starcie przykuwała uwagę osób poszukujących pracy? Przede wszystkim postawić na możliwość osobistego wyboru. Indywidualna selekcja jest motywująca sama w sobie. Jednak żeby było w czym wybierać należy przedstawić jak najbardziej zróżnicowaną propozycję usług i produktów. Wszystko to oczywiście po ustaleniu pułapu finansowego, jaki możemy przeznaczyć na jednego pracownika.
By przygotowana oferta była w pełni atrakcyjna, o jej kształt można zapytać podwładnego. Pozwoli to uniknąć takich błędów jak motywowanie przy pomocy bonów pieniężnych czy kart zakupowych. Taka oferta nie motywuje, a sprawia, że pracownik skupia się na funduszach rosnących na koncie. Dlatego przedstawiona propozycja powinna być bardzo konkretna.
Okazuje się, że dla większości najatrakcyjniejsze są produkty i usługi odnoszące się do codzienności: finansowanie dojazdów do miejsca zatrudnienia (bilety miesięczne, karty paliwowe) lub też zapewnienie opieki na dziećmi (wykupienie abonamentu w przedszkolu), a także szansa na otrzymanie artykułów biurowych. Przekonują one bardziej niż bilety do kina i zniżki w księgarni. Chociaż nie powinno się o nich zapominać. Stanowią bowiem bardzo dobre uzupełnienie całej oferty.
Źródło: kadry.nf.pl
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

