Projekt ustawy budżetowej na 2010 rok trafił do Sejmu. Zakłada się w nim wzrost PKB na poziomie 1,2 proc., 1-proc. inflację średnioroczną i deficyt w wysokości 52,2 miliarda złotych. Centrum Monitoringu Legislacji Konfederacji Pracodawców Polskich wykonało ekspertyzę tego projektu. Wynika z niej, że prognozowana dynamika PKB może okazać się niedoszacowana. - Ministerstwo Finansów optymistycznie zaczęło oceniać sytuację na rynku pracy – mówi ekspert KPP, Adam Ambrozik.
W Założeniach do przyszłorocznego budżetu podstawowe mierniki aktywności gospodarczej Polski przedstawiały się następująco:
- wzrost PKB miał wzrosnąć w 2010 r. o 0,5 proc.,
- średnioroczny wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych miał wynieść 1,0 proc.
- stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec roku 2010 miała wynosić na poziomie 13,8 proc.
W projekcie ustawy budżetowej na rok 2010 te wielkości wynoszą:
- wzrost PKB o 1,2 proc.
- średnioroczny wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych ma wynieść 1,0 proc.
- stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec roku 2010 miała wynosić na poziomie 12,8 proc
Projekt ustawy budżetowej na rok 2010 zakłada wzrost PKB w 2010 roku na poziomie 1,2 proc. - Prognoza jest konserwatywna, jednak wciąż wysoka skala niepewności odnośnie przyszłości usprawiedliwia takie podejście – mówi Adam Ambrozik.
Budżet zakłada wzrost spożycia prywatnego o 0,9 proc. Zdaniem Konfederacji założone w projekcie zatrudnienie jest przeszacowane. Dla sektora przedsiębiorstw utrzymanie założonego zatrudnienia w 2009 r. wymagałoby wzrostuzatrudnienia w stosunku do sierpnia, co w świetle doświadczeń spowolnienia 2001- 2002 jest mało prawdopodobne.
Zastrzeżenia KPP budzi zakładana dynamika akumulacji. Przy obecnym poziomie wykorzystania mocy wytwórczych założenie, że przedsiębiorcy będą chcieli je zwiększać wydaje się ryzykowne. Prawdopodobny jest dalszy spadek o 1,8 proc. Dołączy się do tego istotny czynnik jakim jest kończenie cyklu inwestycyjnego w sektorze mieszkaniowym, który w znacznym stopniu hamował ograniczenie inwestycji w bieżącym roku – uważa Adam Ambrozik
Czynnikiem niepewności jest wkład eksportu netto we wzrost PKB. W ocenie KPP, polska gospodarka ma szansę utrzymać go na relatywnie wysokim poziomie. Z jednej strony wymienione wyżej czynniki będą ograniczać popyt na import. Z drugiej strony, prognoza kursu walutowego, mimo deklarowanej aprecjacji w stosunku do chwili obecnej pozostaje na niemal niezmienionym poziomie, co ograniczy destrukcyjną siłę tego procesu na dynamikę eksportu w przyszłym roku. W konsekwencji kontrybucja eksportu netto przekroczyć może oczekiwania projektu.
Kontrowersje budzi poziom inflacji cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI). Projekt budżetu na 2010 r. zakłada ją w wysokości 1,0 proc., co jest wątpliwe. W sierpniu roczna inflacja CPI wyniosła 3,7 proc. i prognozy pokazują, że do końca roku nie można oczekiwać jej obniżenia. Osiągnięcie założonej wielkości wymagałoby gwałtownego spadku inflacji na samym początku przyszłego roku i utrzymania się jej w pobliżu zera do końca roku.
Źródło: KPP

