Tu jesteś: Porady dla Firm

Jak walczyć z fałszywymi opiniami w Internecie?

dodano: 29-03-2010 - Marcin Kijak

Jak ważna jest opinia użytkowników Internetu, wie każdy przedsiębiorca, który prowadzi działalność za jego pośrednictwem. Jeden negatywny komentarz w porównywarce cen lub serwisie aukcyjnym naraża często na utratę wielu klientów, którzy przeglądają komentarze dotyczące dziesiątek firm w poszukiwaniu tych o nieposzlakowanej opinii.

Rzecz jasna, niezadowoleni kupujący nie są jedyną grupą zamieszczającą w sieci niepochlebne komentarze na temat przedsiębiorstw. Do drugiej należą najemnicy zatrudnieni do tzw. czarnego PR-u, kalający dobre imię konkurencji poprzez podszywanie się pod niezadowolonych klientów. Tropienie i zwalczanie przejawów takiej działalności jest bardzo ważne dla firm działających w branżach, w których opinia innych internautów ma spore znaczenie w wyborze usługodawcy, z którego zechce ostatecznie skorzystać klient.

Firmy działające w internetowych realiach muszą zdecydowanie bardziej liczyć się ze zdaniem swoich klientów niż te, które nie prowadzą działalności za pośrednictwem sieci. Łatwiej w niej utracić renomę, a zdecydowanie trudniej ponownie odbudować. Klienci zwracają uwagę nie tylko na cenę towaru i dostawy, ale też np. szybkość wysyłki i sposób rozpatrywania reklamacji.

Dobre imię przedsiębiorcy podlega ochronie prawnej nie inaczej niż dobre imię osoby prywatnej. Renoma wśród klientów jest dla firm odpowiednikiem dóbr osobistych człowieka.

Nawet jeśli nieuczciwy komentarz nie stanowi przestępstwa lub wykroczenia, może on godzić w dobre imię firmy i stanowić delikt w rozumieniu prawa cywilnego. W takim wypadku przedsiębiorca może żądać publikacji przeprosin, odszkodowania bądź zadośćuczynienia.

Warto pamiętać, że Internet nie gwarantuje pełnej anonimowości autorom wypowiedzi. Od osoby, która dopuściła się naruszenia dobra osobistego przedsiębiorcy, można żądać dopełnienia czynności koniecznych do usunięcia jego skutków. Szczególnie dotyczy to złożenia oświadczenia o odpowiedniej treści i formie (art 24 § 1 k.c.) - czyli przeprosin i informacji o nieuczciwym działaniu. Niezależnie od publikacji sprostowania, poszkodowany może zgodnie z art. 448 Kodeksu cywilnego domagać się pieniężnego zadośćuczynienia bądź przekazania odpowiedniej sumy na cel społeczny. Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 9 września 2008 roku (sygn. akt III CZP 31/08) dopuszcza też kumulację tych roszczeń. Jeśli przez naruszenie dobra osobistego wyrządzona została szkoda majątkowa, np. gdy inni klienci zrezygnowali z usług sklepu internetowego po kłamliwych komentarzach, można domagać się jej rekompensaty na zasadach ogólnych.

Oprócz wystąpienia przeciw sprawcy naruszenia warto też zgłosić ten fakt podmiotowi świadczącemu usługi drogą elektroniczną. Dobrze przejrzeć regulamin serwisu, szczególnie zapisy dotyczące niedozwolonych komentarzy i zasadę ich usuwania. Właścicielom serwisów internetowych grozi odpowiedzialność za przechowywanie i udostępnianie bezprawnych danych. Zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną (sygn. akt III CZP 31/08) są oni wyłączeni z tej odpowiedzialności tylko pod warunkiem, że nie zdają sobie sprawy z bezprawnego charakteru danych. W razie otrzymania wiarygodnej informacji lub zawiadomienia urzędowego o tym fakcie, są zobligowani je usunąć.

Można więc domagać się zablokowania naruszających dobro firmy treści bez orzeczenia sądu lub innego organu. Aby uwiarygodnić zarzuty wobec danego komentarza, warto opisać sytuację i ewentualne dowody, choćby przedstawić dowód przelewu sumy, która według autora opinii nie została mu zwrócona po odstąpieniu od umowy zawartej na odległość.


(na podst. art. T. Koniecznego z „Gazety Podatkowej” opubl. na biznes.interia.pl)



Brak komentarzy

Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...