Sposobem uniknięcia podatku dochodowego od osób fizycznych przy sprzedaży nieruchomości jest podpisanie umowy przedwstępnej na 100 proc. wartości transakcji zamiast aktu notarialnego.
Jeśli z finalizacją takiej inwestycji poczekamy pięć lat, to w tym czasie unikniemy PIT przy sprzedaży mieszkania lub domu. Przepisy ustawy o PIT mówią, że "nie trzeba płacić podatku przy sprzedaży nieruchomości lub praw związanych z nieruchomościami, jeśli od momentu nabycia upłynęło pięć lat, licząc od końca roku, w którym nastąpiło nabycie".
Joanna Gałęza, starszy konsultant w Accreo Taxand mówi: "Strony, które zawarły jedynie umowę przedwstępną, odraczając moment dokonania sprzedaży nieruchomości do upływu pięcioletniego okresu, mogłyby skorzystać ze zwolnienia z opodatkowania PIT. I to nawet jeżeli w umowie przedwstępnej strony ustanowiłyby obowiązek wpłaty zaliczki na poczet przyszłej ceny sprzedaży, a zbywca od razu wydałby nieruchomość przyszłemu nabywcy. Wydaje się to możliwe na zasadzie swobody umów".
"Gazeta Prawna” podaje, jednak że "obecne przepisy Ordynacji podatkowej nie zawierają klauzuli obejścia prawa, która umożliwiałaby organom podatkowym kwestionowanie skutków podatkowych transakcji, których forma cywilnoprawna ukształtowana została w sposób nietypowy (w relacji do zamierzonych rezultatów gospodarczych) wyłącznie w celu osiągnięcia korzyści podatkowych. Niemniej, organy podatkowe próbują stosować tę klauzulę pomimo braku oparcia w przepisach. Co więcej, zdarza się, że akceptują to sądy administracyjne". Paweł Jabłonowski, ekspert podatkowy w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy, tłumaczył, że "z praktycznego punktu widzenia, jeżeli sprzedawca (będący w świetle prawa rzeczowego właścicielem nieruchomości przez następnych pięć lat od końca roku, w którym nastąpiło nabycie lub wybudowanie) odpowiednio nie zabezpieczy interesów nabywcy, przeprowadzenie takiej transakcji może być nierealne. Również i ten ekspert zwrócił uwagę na uprawnienia, jakie organom podatkowym daje art. 199a Ordynacji podatkowej".
"Należy mieć na uwadze, że ograny podatkowe mają prawo ustalenia treści czynności prawnej, a jeżeli nabiorą wątpliwości co do istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, z którym związane są skutki podatkowe, organ podatkowy jest zobligowany do wystąpienia do sądu powszechnego o ustalenie istnienia lub nieistnienia tego stosunku prawnego lub prawa. Takie kompetencje organów podatkowych w zakresie unikania opodatkowania mogą znacznie ograniczyć stosowanie opisanej konstrukcji podatkowej” - mówi Paweł Jabłonowski.
Joanna Gałęza, starszy konsultant w Accreo Taxand mówi: "Strony, które zawarły jedynie umowę przedwstępną, odraczając moment dokonania sprzedaży nieruchomości do upływu pięcioletniego okresu, mogłyby skorzystać ze zwolnienia z opodatkowania PIT. I to nawet jeżeli w umowie przedwstępnej strony ustanowiłyby obowiązek wpłaty zaliczki na poczet przyszłej ceny sprzedaży, a zbywca od razu wydałby nieruchomość przyszłemu nabywcy. Wydaje się to możliwe na zasadzie swobody umów".
"Gazeta Prawna” podaje, jednak że "obecne przepisy Ordynacji podatkowej nie zawierają klauzuli obejścia prawa, która umożliwiałaby organom podatkowym kwestionowanie skutków podatkowych transakcji, których forma cywilnoprawna ukształtowana została w sposób nietypowy (w relacji do zamierzonych rezultatów gospodarczych) wyłącznie w celu osiągnięcia korzyści podatkowych. Niemniej, organy podatkowe próbują stosować tę klauzulę pomimo braku oparcia w przepisach. Co więcej, zdarza się, że akceptują to sądy administracyjne". Paweł Jabłonowski, ekspert podatkowy w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy, tłumaczył, że "z praktycznego punktu widzenia, jeżeli sprzedawca (będący w świetle prawa rzeczowego właścicielem nieruchomości przez następnych pięć lat od końca roku, w którym nastąpiło nabycie lub wybudowanie) odpowiednio nie zabezpieczy interesów nabywcy, przeprowadzenie takiej transakcji może być nierealne. Również i ten ekspert zwrócił uwagę na uprawnienia, jakie organom podatkowym daje art. 199a Ordynacji podatkowej".
"Należy mieć na uwadze, że ograny podatkowe mają prawo ustalenia treści czynności prawnej, a jeżeli nabiorą wątpliwości co do istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, z którym związane są skutki podatkowe, organ podatkowy jest zobligowany do wystąpienia do sądu powszechnego o ustalenie istnienia lub nieistnienia tego stosunku prawnego lub prawa. Takie kompetencje organów podatkowych w zakresie unikania opodatkowania mogą znacznie ograniczyć stosowanie opisanej konstrukcji podatkowej” - mówi Paweł Jabłonowski.
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

