Jedną z podstawowych informacji, jakich przedsiębiorca jest zobowiązany udzielić konsumentowi, stanowi cena towaru lub usługi. Powinna być ona podana konsumentowi jako cena brutto, to znaczy zawierać wszystkie podatki, opłaty, narzuty.
Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom handlowym daje jasno do zrozumienia, że dążenie ustawodawcy – zarówno polskiego, jak i wspólnotowego – zmierza do wyeliminowania z obrotu gospodarczego z udziałem konsumentów tak zwanych „gwiazdek”. Co do zasady, w cenie uwidacznianej na produkcie, półce sklepowej czy w reklamie, powinny być ujęte wszystkie jej składowe. Jedynie w drodze wyjątku – na przykład w sytuacjach, gdy na koszt towaru lub usługi wpływają okoliczności zmienne w czasie – dopuszczalne jest umieszczenie w reklamie wyraźnego odesłania do innych kanałów informacyjnych, gdzie zainteresowany może poznać pełną cenę oferowanego dobra.
Przykład nieuczciwej praktyki rynkowej w zakresie cen obrazuje przykład opisany w broszurze „Przepisy konsumenckie dla przedsiębiorców” wydanej przez UOKIK: Pan Juliusz prowadzi sklep z artykułami grzewczymi. Ceny przez niego oferowane – wywieszane w sklepie i umieszczane w reklamach – wydają się być niższe od stosowanych przez okolicznych konkurentów. Jednak dopiero w momencie zawierania transakcji (często przy płaceniu należności) konsument dowiaduje się, że do podanej ceny musi jeszcze doliczyć podatek od towarów i usług. Takie działanie pana Juliusza jest nieuczciwą praktyką rynkową.
W przypadku sprzedaży towarów rozlewanych, porcjowanych bądź paczkowanych oprócz ceny jednostkowej (na przykład za butelkę wody, porcję kurczaka, paczkę kawy itp.) powinna być podana również cena za jednostkę miary (litr wody, kilogram kurczaka, kilogram kawy itp.).
Źródło: uokik.gov.pl
Takie sytuacje spotykają nas każdego dnia. Dlaczego nikt nie wymusza wprowadzania tych zasad w życie. Wszystko zależy od woli przedsiębiorcy. Wymogi prawne pozostają jedynie na papierze - martwe prawo. W naszym kraju nie ma przepisów chroniących konsumenta, to które jest nie chroni w żadnej sytuacji. Stroną silniejszą jest przedsiębiorca a konsument nie ma ochrony prawnej, że jest inaczej to tylko iluzja.