Pokłosiem kryzysu gospodarczego jest m.in. większe ryzyko zwolnienia. Pracownicy, którzy obawiają się utraty stanowiska, mimowolnie zaczynają skupiać większą uwagę na potencjalnych przyczynach ewentualnego zwolnienia aniżeli na własnej pracy. Brak koncentracji i obniżona efektywność godzą również w pracodawców. Profesor Robert I. Sutton ze Stanford University w „Harvard Business Review” podsuwa kilka rad dla przedsiębiorców.
Sutton wskazuje przede wszystkim na konieczność zapewnienia przewidywalności, poczucia kontroli nad tym, co się dzieje, wyjaśniania wszelkich nieścisłości oraz okazywanie wsparcia. Jako jeden z istotnych punktów, na które należy zwrócić uwagę, ekspert ze Stanford University podaje racjonalność oszczędności. Zaleca unikanie ograniczeń wody mineralnej czy kawy i herbaty, gdyż stanowią one niewielki koszt działalności przedsiębiorstwa (ok. 0,1 proc.), a pracownicy odbierają te cięcia jako zły pierwszą oznakę kryzysu w firmie. Zamiast tego doradza rozwiązania, których pracownicy bezpośrednio nie odczują, a które pozwolą firmie zaoszczędzić. Może to być np. zmiana taryfy lub operatora telefonicznego na tańszego.
Kolejnym zabiegiem rozluźniającym napiętą atmosferę w firmie dotkniętej kryzysem jest uczciwe przedstawienie sytuacji – informowanie pracowników o planowanych redukcjach etatów i zapewnianie ich, że w najbliższym, określonym czasie zwolnień nie będzie. Pozwoli to wyeliminować poczucie lęku i niepewności przynajmniej na ten czas.
Konieczne jest również, w miarę możliwości jak najobszerniejsze, przedstawienie sytuacji firmy, by pracownicy wiedzieli, jaka jest przyczyna redukcji płac czy zwolnień. Sutton doradza każdorazowo po tego typu zdarzeniu, tj. obniżeniu pensji czy redukcji etatów, zorganizowanie spotkania z pracownikami, w czasie którego należałoby rozwiać ich wątpliwości i odpowiedzieć na wysuwane przez nich pytania. Warto byłoby zapoznać pracowników z planem wychodzenia z trudnej sytuacji. Pozwoli to na uspokojenie emocji i przekona ich, że sprawy nie wymknęły się spod kontroli pracodawcy.
Sutton proponuje stosowanie rozwiązań typu „step by step” – unikanie wyznaczania przytłaczających, rozbudowanych zadań, które mogą pracowników przestraszyć. Zamiast tego sugeruje wydzielenie poszczególnych niewielkich celów, które pracownicy będą realizowali sukcesywnie i bez lęku. Co więcej, nawet małe zwycięstwa będą stanowiły doskonałą motywację do dalszego kroczenia po wyznaczonej przez pracodawcę linii rozwiązywania trudności.
W sferze emocjonalnej Sutton doradza okazywanie współczucia odchodzącym pracownikom w miejsce często stosowanego zapewniania tych, którzy pozostali, że jako ci lepsi zachowali swoje stanowiska. Twierdzi, że pracownicy nigdy nie postrzegają redukcji etatów jako sprawiedliwej, a mglistych zapewnień o ich niezbędności dla funkcjonowania przedsiębiorstwa nie będą traktowali poważnie.
Źródło: firma.wieszjak.pl

