Czym jest cyberaquatting / typosquatting?
Cybersquattingiem nazywana jest działalność oparta na rejestracji domen zawierających cudzy znak towarowy w celu ich odsprzedania po zawyżonej cenie podmiotom, które miałyby prawa do użytkowania danego adresu na mocy prawa. Najczęściej wykorzystywane w ten sposób są frazy odpowiadające znanym nazwom produktów, firm lub osób, a także zwroty odnoszące się do nowo wprowadzanych na rynek marek. Często spotkać można się z określeniami grabieży domen (domain grabbing) oraz piractwem domenowym (domain name piracy), które to także odnoszą się do działań cybersquatterów.
Innym typem działalności przestępczej w świecie domen jest typosquatting. Zasady funkcjonowania tego zjawiska są analogiczne do cybersquattingu, jednak w odróżnieniu od niego, typosquatterzy wykorzystują domeny podobne w brzmieniu luz zapisie do popularnych i znanych domen lub nazw firm. Typosquatting wykorzystuje domeny oparte na prawdopodobieństwie popełnienia błędu w pisowni znanej marki (tzw. literówki) przez użytkownika wpisującego do okna przeglądarki wybrany adres (imfor.pl zamiast infor.pl). Typersquatterzy najczęściej rejestrują kilka domen zawierających ewentualne błędy w pisowni, aby później odsprzedać ją właścicielowi poprawnie napisanej nazwy (strony takie zazwyczaj mają całkiem sporą oglądalność) lub prowadzić działalność reklamową produktów lub usług konkurencji.
Kiedy firma ma prawo do domeny?
W polskim prawie nie ma przepisów odnoszących się w sposób bezpośredni do domen internetowych, są jednak takie, z którymi cybersquatting oraz typosquatting są sprzeczne. Są to: Prawo własności przemysłowej z czerwca 2000 r. (opublikowane w Dzienniku Ustaw z 2001 r. Nr 49, poz. 508 z późniejszymi zmianami) oraz Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji z kwietnia 1933 r. (Dziennik Ustaw z 1993 r. Nr 47, poz. 211 z późniejszymi zmianami). Podmioty, które padły ofiarą przestępstwa domenowego mogą dochodzić swych praw do adresu WWW na podstawie tych zapisów. Zapisy te mają zastosowanie w sporach sądowych odnoszących się do domen, nie można jednak odnosić ich w prostej linii do usługi, jaką jest adres internetowy. Bowiem to, czy firma ma prawo do domeny, zależy od wielu czynników. Nie każda rejestracja domeny z nazwą przedsiębiorstwa czy marki może być automatycznie nazwana cybersquattingiem i nie należy w ten sposób tego traktować. Istotny jest fakt, iż znak towarowy rejestrowany jest w danej grupie oraz dla określonego terytorium. Co za tym idzie, jest on chroniony w tym, wymienionym zakresie. Blokadą są zatem objęte znaki funkcjonujące na takim samym terenie (np. w Polsce), w takim samym sektorze gospodarki (np. farmaceutycznym) i odnoszą się do produktu, marki o podobnej charakterystyce, działaniu. W innym przypadku, wykorzystanie danej frazy czy domeny z jej użyciem jest w zupełności zgodne z prawem. Jeżeli jednak jest ona wykorzystywana przeciwko firmie, która posiada na nią patent, działanie nosi znamiona nieuczciwej konkurencji oraz jest niezgodne z prawem własności przemysłowej.
Przykładem może być tutaj domena www.play.pl, która u większości osób budzi pierwsze skojarzenie z popularną siecią komórkową Play, będącą własnością firmy P4 Sp. z o.o.. Sieć działa na rynku komercyjnym od 16 marca 2007 roku, natomiast „Play”, jako znak towarowy zgłoszony został w listopadzie 2008. Mogłoby się więc wydawać, iż P4 ma prawo do adresu play.pl. Jednak został on zarejestrowany przez przedsiębiorstwo Play sp. z o.o., które powstało pod koniec 2002 roku. Firma nabyła domenę w kwietniu tego samego roku, zatem zanim sieć komórkowa Play zaczęła funkcjonować na rynku. W takiej sytuacji, mało prawdopodobne jest, aby firma P4 Sp. z o.o. odebrała obecnemu Abonentowi domenę play.pl.
Firma ma prawo domagać się zwrotu domeny budzącej skojarzenia z działalnością, jeżeli adres zarejestrowany został w złej wierze (np. w celu odsprzedaży po zawyżonej cenie) bądź treści, do których kieruje domena działają na niekorzyść przedsiębiorstwa (np. prowadzą do witryny o zawartości szkalującej jego działalność).
Mediacja
Jeżeli firma ma podstawy, by rościć prawa do domeny, powinna zgłosić się do Sądu Polubownego ds. domen internetowych. Został on utworzony przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji, aby poszkodowani mogli uniknąć czasochłonnych i kosztownych postępowań w sądach powszechnych, co często było powodem rezygnacji z dochodzenia praw do usługi.
Zanim w Sądzie Polubownym przeprowadzenie zostanie postępowanie arbitrażowe, przeprowadzana jest mediacja – postępowanie to ma na celu zawarcie przez strony ugody. Aby je wszcząć niezbędne jest złożenie wniosku, po czym biuro sądu przesyła pozwanemu (Abonentowi domeny) propozycję przystąpienia do mediacji, na którą to może odpowiedzieć w terminie 7 dni. Jeżeli ta zostanie zaakceptowana, sąd wyznacza Mediatora, który przeprowadza postępowanie, po czym przedstawia tekst porozumienia. Porozumienie podpisane przez obie strony jest wiążące oraz przekazywane NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa – operator domeny .pl) do wykonania. Zgodnie z przyjętymi przez Sąd Polubowny procedurami oraz standardami, postępowanie mediacyjne zazwyczaj nie trwa dłużej niż 10 dni.
Postępowanie arbitrażowe
W celu rozpoczęcia arbitrażu firma dochodząca swych praw złożyć musi w biurze Sądu Polubownego ds. domen internetowych zawiadomienie o zamiarze złożenia pozwu (tzw. wniosek przedprocesowy). Na jego podstawie biuro przesyła obu stronom postępowania klauzule arbitrażowe, które to podpisane muszą trafić z powrotem do sądu. Nie dostarczenie podpisanej klauzuli przez pozwanego traktowane jest jako naruszenie regulaminu rejestracji domen .pl NASK (pkt. 22 i 23) i skutkuje rozwiązaniem przez NASK umowy z pozwanym w terminie 3 miesięcy.
W przypadku, gdy zaświadczenia dostarczone zostaną w terminie, firma może wnieść pisemny pozew, który powinien zawierać:
- informacje identyfikujące obie strony postępowania (imię, nazwisko, adres zamieszczania, numery telefonów oraz faksów), a w przypadku wskazania pełnomocników – także dane ich dotyczące,
- roszczenie stwierdzenia, iż osoba pozwana naruszyła prawa pozywającego rejestracją danego adresu WWW , a także okoliczności oraz przepisy prawa polskiego (opcjonalnie) będące podstawą dochodzonego żądania,
- wskazanie dowodów przytoczonych okoliczności, a także ewentualne żądanie pokrycia kosztów postępowania przez pozwanego,
- wskazanie Arbitra z Listy Arbitrów udostępnionej przez PIIT.
Do Abonenta danej domeny trafia informacja o wniesieniu przeciwko niemu pozwu, na którą powinien odpowiedzieć w ciągu 7 dni.
Ogólne zasady postępowania arbitrażowego
W przypadku spraw toczących się w sądzie polubownym niezwykle ważny jest fakt, iż przeprowadzane one są tak, by były jak najbardziej dogodne dla stron. Jednym z aspektów, który ma na to wpłynąć, jest odgórne ustalenie terminów prowadzenia sprawy, które mogą być wydłużone jedynie w wyjątkowych sytuacjach (nieobecność żadnego przedstawiciela jednej ze stron, które zostały powiadomione o rozprawie, nie wstrzymuje postępowania). Ponadto, strony biorące udział w sporze nie muszą być reprezentowane przez adwokatów czy radców prawnych, pełnomocnikiem może zostać każda osoba posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych. Dzięki temu, firmy chcące dochodzić swych praw nie muszą obawiać się wysokich kosztów związanych z zatrudnieniem adwokata.