Analitycy oceniają: "kryzys ma się w odwrocie". I chociaż dość łagodnie potraktował Polską gospodarkę, to ciągle powinniśmy mieć się na baczności przy tak delikatnej operacji jaką jest inwestowanie. Ale jak zyskownie lokować rezerwy finansowe, tak by nie tylko nie stracić, ale zyskać?
Przede wszystkim zapamiętajmy- nie istnieją cudowne inwestycje, które na pewno przyniosą zysk. Kryzys, który z sektora finansowego przeniósł się natychmiastowo na gospodarkę, skutecznie zweryfikował ten stan rzeczy. Złamał nawet notowania obligacji korporacyjnych - dotąd uznawanych za skuteczną gwarancję 4-5 proc. zysku rocznie. Dlatego przed inwestycją sprawdzajmy kilka razy i to we wszystkich możliwych źródłach naszą potencjalną inwestycję.
Nie dajmy się zwieść owczemu pędowi - bańki spekulacyjne mają to do siebie, że szybko pękają. Ideą inwestowania jest kupić tanio, sprzedać drogo. Jednak łatwo się w tym pogubić, zwłaszcza przy nacisku "życzliwych". A jeżeli chodzi o pieniądze, lepiej wychodzić z założenia, że ktoś ma interes, by na nas zarobić. Dlatego zawsze powinniśmy kierować się swoim dobrem, nie ulegać emocjom czy namowom. Wielkie fortuny rodzą się podczas tzw. gry przeciw trendowi: kupowania wtedy, gdy wszyscy sprzedają, a sprzedawania z zyskiem wtedy, gdy wszyscy chcą kupić. Wycenienie tego momentu jest bardzo trudne, dlatego warto zasięgnąć opinii fachowców, co oczywiście nie zwalnia nas od myślenie i ślepego wykonywania poleceń innych.
Ostateczne pytanie, które pozostaje, to ilość naszych oszczędności i czas, jaki chcemy poświęcić na ich pomnażanie, oraz wielkość ryzyka, które skłonni jesteśmy ponieść. Lokaty bankowe (7-8 proc. w skali roku) to dobre rozwiązanie dla tych, którzy mają konkretny cel i chcą ulokować pieniądze na krótki czas. Dla tych, którzy potrzebują swobodnego dostępu do gotówki w kontach osobistych wymyślono funkcje rachunku oszczędnościowego. Jest on w swym oprocentowaniu nieco niższy- 4-5 proc., ale pozwala raz w miesiącu pobrać dowolną sumę. Inny rozwiązaniem są obligacje skarbowe, zwłaszcza 3-letnie, które można sprzedawać na giełdzie przed upływem terminu wykupu. Osoby, które mają chrapkę na większe sumy, ale równocześnie gotowe są ponieść ryzyko, mogą wykupić produkty strukturyzowane, fundusze akcji, fundusze mieszane i stabilnego wzrostu. Przy czym produkty strukturyzowane, zwane strukturami łączą w sobie bezpieczeństwo i większą gwarancję zysku pod warunkiem, że sprawdzi się zakładany na starcie scenariusz (np. czy w najbliższych miesiącach dolar spadnie, umocni się czy jego kurs się nie zmieni). Ostatnia poradą dobrego inwestowania jest zależność: drobne sumy, drobne kroki, wielki zysk. Systematyczne inwestowanie drobnych sum zwiększa nasze szanse na zysk, jednak przy złej passie giełdowej utrata niewielkich środków jest mniej dokuczliwa.
Źródło: polityka.pl
Nie dajmy się zwieść owczemu pędowi - bańki spekulacyjne mają to do siebie, że szybko pękają. Ideą inwestowania jest kupić tanio, sprzedać drogo. Jednak łatwo się w tym pogubić, zwłaszcza przy nacisku "życzliwych". A jeżeli chodzi o pieniądze, lepiej wychodzić z założenia, że ktoś ma interes, by na nas zarobić. Dlatego zawsze powinniśmy kierować się swoim dobrem, nie ulegać emocjom czy namowom. Wielkie fortuny rodzą się podczas tzw. gry przeciw trendowi: kupowania wtedy, gdy wszyscy sprzedają, a sprzedawania z zyskiem wtedy, gdy wszyscy chcą kupić. Wycenienie tego momentu jest bardzo trudne, dlatego warto zasięgnąć opinii fachowców, co oczywiście nie zwalnia nas od myślenie i ślepego wykonywania poleceń innych.
Ostateczne pytanie, które pozostaje, to ilość naszych oszczędności i czas, jaki chcemy poświęcić na ich pomnażanie, oraz wielkość ryzyka, które skłonni jesteśmy ponieść. Lokaty bankowe (7-8 proc. w skali roku) to dobre rozwiązanie dla tych, którzy mają konkretny cel i chcą ulokować pieniądze na krótki czas. Dla tych, którzy potrzebują swobodnego dostępu do gotówki w kontach osobistych wymyślono funkcje rachunku oszczędnościowego. Jest on w swym oprocentowaniu nieco niższy- 4-5 proc., ale pozwala raz w miesiącu pobrać dowolną sumę. Inny rozwiązaniem są obligacje skarbowe, zwłaszcza 3-letnie, które można sprzedawać na giełdzie przed upływem terminu wykupu. Osoby, które mają chrapkę na większe sumy, ale równocześnie gotowe są ponieść ryzyko, mogą wykupić produkty strukturyzowane, fundusze akcji, fundusze mieszane i stabilnego wzrostu. Przy czym produkty strukturyzowane, zwane strukturami łączą w sobie bezpieczeństwo i większą gwarancję zysku pod warunkiem, że sprawdzi się zakładany na starcie scenariusz (np. czy w najbliższych miesiącach dolar spadnie, umocni się czy jego kurs się nie zmieni). Ostatnia poradą dobrego inwestowania jest zależność: drobne sumy, drobne kroki, wielki zysk. Systematyczne inwestowanie drobnych sum zwiększa nasze szanse na zysk, jednak przy złej passie giełdowej utrata niewielkich środków jest mniej dokuczliwa.
Źródło: polityka.pl
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

