Holenderski rząd planuje 1 maja otworzyć rynek pracy dla pracowników z 10 krajów, które wstąpiły w 2004 roku do Unii Europejskiej, w tym Polski.
Ma to pomóc w uzupełnieniu niespotykanych dotąd na taką skalę braków na rynku pracy. Jak wyjaśnił minister spraw socjalnych Piet Hein Donner w liście do holenderskiego parlamentu – dalsze odkładanie tej decyzji jest szkodliwe dla holenderskiego biznesu i może pogorszyć stosunki z zainteresowanymi krajami. Zaznaczył, że odpowiednie porozumienia zapewnią pracownikom z tych krajów UE "równą płacę za taką samą pracę".
Bezrobocie w Holandii wynosi obecnie 3,5 proc., a liczba wakatów osiągnęła w końcu ubiegłego roku rekordowe 225 tys. We wrześniu zeszłego roku w Holandii pracowało 32,5 tys. osób z krajów Europy Wschodniej, z czego 28 tys. w rolnictwie.
W 2004 roku poza Polską do UE zostały przyjęte: Cypr, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Malta, Słowacja, Słowenia, Węgry. Otwarcie rynku pracy w Holandii nie obejmie Bułgarii i Rumunii, które są członkami UE od stycznia tego roku.

