Wbrew intencjom posłów, przyjęta przez Sejm ustawa o wielkopowierzchniowych obiektach handlowych najbardziej uderzy w polskich handlowców. Zdaniem specjalistów już za 2 lata może dojść do lawinowych bankructw polskich handlowców- donosi "Dziennik”.
Zgodnie z postanowieniami ustawy, na budowę obiektu handlowego o powierzchni powyżej 400 metrów kwadratowych będzie wymagane uzyskanie pozwolenia gminy. Intencją posłów było ograniczenie wpływów zagranicznych sieci supermarketów. Niestety specjaliści alarmują, że ustawa przyjęta przez Sejm uderzy przede wszystkim w polskich handlowców- zagrożone są nie tylko małe osiedlowe sklepy, ale i polskie sieci handlowe, między innymi Żabka, Groszek, Chata Polska czy Eko.
Polscy handlowcy będą musieli walczyć z zagranicznymi gigantami, którzy do tej pory na naszym rynku otwierali duże sieci handlowe. W związku z tym, że budowa wielkopowierzchniowych obiektów zostanie zahamowana, wiele koncernów zagranicznych takich jak Tesco czy Carrefour już zapowiedziało zmianę swojej strategii- teraz zamierzają otwierać małe, osiedlowe placówki. Będą one stanowiły konkurencję dla sklepów prowadzonych przez polskich handlowców.
Nadzieją dla rodzimego handlu mogą być klienci, którzy pozostają lojalni małym sklepom. Jednak w sytuacji, gdy obok siebie będą istniały dwie placówki, konsument wybierze tą, która zaoferuje mu niższą cenę.
Jeżeli ustawa wejdzie w życie, z pewnością zostanie zaskarżona do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Strasburgu.
Żródło: "Dziennik"

