Jeśli koniec terminu administracyjnego wypada w sobotę, to czy sobotę należy traktować jako dzień roboczy czy wolny od pracy? Czy ma znaczenie fakt, że interesujący nas urząd jest w sobotę czynny?
Tę kwestię rozstrzygnął niedawno Naczelny Sąd Administracyjny w składzie siedmioosobowym. Uznał, że jeśli w ogólnym postępowaniu administracynnym ostani dzień terminu przypada w sobotę, to należy ją traktować jako dzień wolny od pracy. A to wiąże się z tym, że ostatni dzień na dokonanie czynności prawnej upływa w najbliższy dzień roboczy (w poniedziałek, o ile ten nie będzie świętem).
Kwestia soboty w kodeksie postępowania administracyjnego nie była dotąd jasno uregulowana (k.p.a. Mówił o “dniu wolnym od pracy”). Pojawiały się rozbieżne interpretacje. Co ważne, ordynacja podatkowa oraz prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zawierają takie uregulowanie o sobocie, jaką decyzję przyjął NSA w opisywanej tutaj kwestii.
Reasumując – mimo iż w sobotę część urzędów jak również placówek pocztowych jest czynnych, to w świetle postępowań administracyjnych ostatni dzień na dokonanie czynności prawnej przypadający na sobotę jest automatycznie przesuwany na najbliższy dzień roboczy.
Kwestia soboty w kodeksie postępowania administracyjnego nie była dotąd jasno uregulowana (k.p.a. Mówił o “dniu wolnym od pracy”). Pojawiały się rozbieżne interpretacje. Co ważne, ordynacja podatkowa oraz prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zawierają takie uregulowanie o sobocie, jaką decyzję przyjął NSA w opisywanej tutaj kwestii.
Reasumując – mimo iż w sobotę część urzędów jak również placówek pocztowych jest czynnych, to w świetle postępowań administracyjnych ostatni dzień na dokonanie czynności prawnej przypadający na sobotę jest automatycznie przesuwany na najbliższy dzień roboczy.
Brak komentarzy
Tego artykułu jeszcze nie skomentowano. Bądź pierwszy...

